wtorek, 31 sierpnia 2010

DZIEŃ 422

GADAŁAM DZIŚ Z ARTUREM O MIŁOŚCI. ARTUR POWIEDZIAŁ MI, ŻE POSTANOWIŁ ZORGANIZOWAĆ SOBIE KILKA RANDEK, BO JUŻ NAPRAWDĘ MA DOŚĆ SAMOTNOŚCI. JEŚLI CHODZI O MNIE, TO TEŻ MAM DOSYĆ SAMOTNOŚCI, ALE Z DRUGIEJ STRONY NIE CHCĘ ZMIENIAĆ SWOJEGO ŻYCIA. JEST TAKI CHŁOPAK, Z KTÓRYM BARDZO CHCIAŁABYM  BYĆ. ZNAM GO JUŻ 6 LAT I NAPRAWDĘ JEST DLA MNIE UCIELEŚNIENIEM MĘSKIEGO IDEAŁU, ALE ON PRZEDTEM MIAŁ DZIEWCZYNĘ. PO BARDZO DŁUGIM CZASIE SIĘ ROZSTALI, POTEM MIAŁ KOLEJNĄ I TAKŻE SIĘ ROZSTALI A TERAZ NIE WIEM CZY KOGOŚ MA. MNIE TRAKTUJE TYLKO JAK PRZYJACIÓŁKĘ.

poniedziałek, 30 sierpnia 2010

DZIEŃ 421

NIE WIEM CO SIĘ OSTATNIO ZE MNĄ DZIEJE, ALE PRAKTYCZNIE CAŁY DZIEŃ JEST MI BARDZO SMUTNO, CZASAMI WRĘCZ CHCE MI SIĘ PŁAKAĆ. DOBRZE, ŻE MAM SARĘ, BO MOGĘ JEJ O WSZYSTKIM POWIEDZIEĆ. ONA MI OCZYWIŚCIE TEŻ. BARDZO CZĘSTO WYMIENIAMY SIĘ POGLĄDAMI I UWAGAMI NA TEMAT FACETÓW. JA NAJCZĘŚCIEJ MÓWIĘ JEJ JAK WYOBRAŻAM SOBIE DANE SYTUACJE Z MOIM UKOCHANYM. WIEM, ŻE JEJ MOGĘ TAKIE RZECZY POWIEDZIEĆ, BO ONA JAKO JEDYNA NIE KRYTYKUJE TEJ MIŁOŚCI.

niedziela, 29 sierpnia 2010

DZIEŃ 420

JAKIŚ CZAS TEMU POZNAŁAM PEWNEGO WŁOCHA, NAZYWA SIĘ GIORGIO, JEST ODE MNIE DUŻO STARSZY, BO MA 36 LAT. ON OD SAMEGO POCZĄTKU UWAŻA, ŻE JEST WE MNIE ZAKOCHANY I ŻE GO PODNIECAM. MOIM ZDANIEM GIORGIO JEST OBLEŚNY, ALE HOJNY. PYTAŁ MNIE CO BYM CHCIAŁA DOSTAĆ Z WŁOCH. POWIEDZIAŁAM, ŻE JUŻ DAWNO CHCIAŁAM SPROWADZIĆ SOBIE PRZEZ INTERNET KSIĄŻKĘ AL BANO. GIORGIO POWIEDZIAŁ, ŻE AL BANO JEST ŚWIETNY, POTEM PRZEZ DŁUGI CZAS NIE ROZMAWIALIŚMY ZE SOBĄ A DZIŚ NAPISAŁ ŻEBYM PODAŁA MU SWÓJ ADRES. NIE PODAŁAM MU GO TYLKO ZAPYTAŁAM PO CO MU MÓJ ADRES. TERAZ CZEKAM AŻ MI ODPISZE.

sobota, 28 sierpnia 2010

DZIEŃ 419

 BYŁAM DZISIAJ NA ŚLUBIE MOJEJ KOLEŻANKI - DARII. BARDZO ŁADNIE WYGLĄDAŁA. A ŻEBY WPROWADZIĆ ŚLUBNĄ ATMOSFERĘ NA MOIM BLOGU UMIEŚCIŁAM POWYŻEJ ZDJĘCIA SUKNI ŚLUBNEJ I WESELNEJ ORAZ DODATKÓW W JAKICH SAMA CHCIAŁABYM WYSTĄPIĆ NA SWOIM ŚLUBIE. 

POZA TYM GDY WRACAŁAM Z TEGO ŚLUBU, TO ROZMAWIAŁAM Z MAMĄ O SESJI FOTOGRAFICZNEJ, NA KTÓRĄ JUŻ OD PEWNEGO CZASU MAM OCHOTĘ. MOŻE ZROBIĘ JĄ SOBIE W PRZYSZŁYM ROKU LATEM, JAK BĘDZIE CIEPŁO...

piątek, 27 sierpnia 2010

DZIEŃ 418

YARI CARRISI - SYN MOICH IDOLI - AL BANO I ROMINY POWER - PRZYJĄŁ MNIE DZIŚ DO GRONA SWOICH ZNAJOMYCH NA MY SPACE. WYSŁAŁAM MU TAKŻE ZAPROSZENIE NA FACEBOOKU. FAJNIE BĘDZIE MIEĆ Z NIM KONTAKT, BO PRZYNAJMNIEJ BĘDĘ NA BIEŻĄCO Z NEWSAMI DOTYCZĄCYMI AL BANO. POZA TYM MYŚLĘ, ŻE KIEDY POZNAJE SIĘ TAKIE OSOBY JAK: AL, YARI CZY ANDREA BOCELLI, TO JEST TO SWEGO RODZAJU ZASZCZYT. POZA TYM DOWIEDZIAŁAM SIĘ DZIŚ ZUPEŁNIE PRZEZ PRZYPADEK, ŻE GRZEGORZ RURAŃSKI - MUZYK, KTÓRY KIEDYŚ GRAŁ KONCERT Z ROBERTEM MADZIARZEM I HANIĄ STEFANIAK W CAFE SKRZYNKA - MIAŁ NIEDAWNO WYPADEK SAMOCHODOWY. BĘDĘ TERAZ ŚLEDZIĆ AKTUALNE WPISY NA JEGO STRONIE ABY WIEDZIEĆ JAK SIĘ CZUJE.

czwartek, 26 sierpnia 2010

DZIEŃ 417

BYŁAM DZISIAJ NA PIELGRZYMCE. MODLIŁAM SIĘ W INTENCJI PRAWDZIWEJ MIŁOŚCI I MAM NADZIEJĘ, ŻE MOJE MODLITWY JUŻ NIEDŁUGO ZOSTANĄ WYSŁUCHANE. JESTEM TROCHĘ ZMĘCZONA I LEKKO WYSTRASZONA, BO GDY WRACAŁYŚMY Z KOŚCIOŁA DO DOMU DOSKOCZYŁ DO NAS PIES. MAŁO BRAKOWAŁO A BYŁBY MNIE UGRYZŁ. WYSTRASZYŁAM SIĘ JAK NIE WIEM. ZARAZ PO POWROCIE NAPISAŁAM NA NASZEJ KLASIE DO CÓRKI WŁAŚCICIELA TEGO PSA ŻEBY GO LEPIEJ PILNOWALI. MOJA MAMA UWAŻA, ŻE NIE POWINNAM TEGO MÓWIĆ, ALE JA UWAŻAM, ŻE DOBRZE ZROBIŁAM, BO TAKIE BYDLĘ NAPRAWDĘ MOŻE KOMUŚ ZROBIĆ KRZYWDĘ I WTEDY DOPIERO BĘDZIE PROBLEM. JA SIĘ Z NIKIM NIE CHCĘ KŁÓCIĆ, ZWŁASZCZA Z WŁAŚCICIELEM TEGO PSA, BO MAMY WSPÓLNYCH MUZYCZNYCH ZNAJOMYCH I MOŻE SIĘ ZDARZYĆ, ŻE SPOTKAMY SIĘ NA JAKIMŚ KONCERCIE, ALE MIMO WSZYSTKO NA TAKIE SYTUACJE TRZEBA REAGOWAĆ.

środa, 25 sierpnia 2010

DZIEŃ 416

MIAŁAM DZISIAJ BARDZO MIŁY, CHOĆ DZIWNY SEN. ŚNIŁ MI SIĘ PRZYSTOJNY BLONDYN O DUŻYCH NIEBIESKICH OCZACH, KTÓRE POKRYWAŁY DŁUGIE RZĘSY. BYŁ TEŻ DOŚĆ DOBRZE ZBUDOWANY. TEN SEN BYŁ MIŁY, BO W KOŃCU FAJNY FACET MI SIĘ ŚNIŁ. :) A DZIWNY DLATEGO, ŻE MI RACZEJ NIE PODOBAJĄ SIĘ BLONDYNI TYLKO BRUNECI I NIE Z NIEBIESKIMI TYLKO BRĄZOWYMI, CZARNYMI LUB ZIELONYMI OCZAMI. JAK SIĘ OBUDZIŁAM, TO DŁUGO MYŚLAŁAM NAD TYM, KIM MÓGŁ BYĆ TEN CHŁOPAK I PO DŁUŻSZYM ZASTANOWIENIU DOSZŁAM DO WNIOSKU, ŻE PRZYPOMINAŁ CHŁOPAKA, KTÓREGO KIEDYŚ WIDZIAŁAM NA PARADZIE KONI I KTÓRY BARDZO MI SIĘ PODOBAŁ. POZA TYM JUTRO PO RAZ KOLEJNY IDĘ NA PIELGRZYMKĘ NA JASNĄ GÓRĘ I JAKBY NIE PATRZEĆ PO RAZ KOLEJNY MAM DYLEMAT CZY NA PEWNO POWINNAM IŚĆ (Z MOJĄ WIARĄ W BOGA JUŻ DŁUŻSZY CZAS JEST KIEPSKO) A JEŚLI TAK TO Z JAKĄ INTENCJĄ. CO ROKU PROSIŁAM BOGA O TO ŻEBY MÓJ UKOCHANY MNIE POKOCHAŁ, W ZWIĄZKU Z TYM, ŻE NIGDY TAK SIĘ NIE STAŁO, POSTANOWIŁAM, ŻE W TYM ROKU POPROSZĘ BOGA O CAŁKIEM NOWĄ I SZCZĘŚLIWĄ DLA SIEBIE MIŁOŚĆ.

wtorek, 24 sierpnia 2010

DZIEŃ 415

DZISIAJ MAM JESZCZE WIĘKSZĄ CHANDRĘ NIŻ WCZORAJ. JEDNAK UDAŁO MI SIĘ ZORIENTOWAĆ, ŻE TO NIE TYLKO JA TAK MAM, ALE MOJA KOLEŻANKA TEŻ, WIĘC BYĆ MOŻE TAKI STAN BIERZE SIĘ PO PROSTU Z POGODY, AURY LUB CZEGOŚ W TYM GUŚCIE. JEŚLI CHODZI O TO MOJE ZAŁAMANIE, TO MARTWI MNIE ONO W ZASADZIE TYLKO ZE WZGLĘDU NA TEN ZABIEG WYCINANIA GUZKA, BO JAKBY NIE PATRZEĆ BĘDĄ MI GO WYCINAĆ Z PIERSI A TO BARDZO WAŻNA CZĘŚĆ CIAŁA DLA KOBIETY, WIĘC PRZYPUSZCZAM, ŻE ZNOWU BĘDĘ MUSIAŁA WYKAZAĆ SIĘ ODPORNOŚCIĄ PSYCHICZNĄ ABY POGODZIĆ SIĘ Z KOLEJNĄ BLIZNĄ NA MOIM CIELE.

poniedziałek, 23 sierpnia 2010

DZIEŃ 414

CHYBA MAM LEKKĄ DEPRESJĘ, JEST MI SMUTNO I NAWET NIE WIEM CZEMU. OSTATNIO DOSZŁAM DO WNIOSKU, ŻE MOJE ŻYCIE CHYBA NIE MA ŻADNEGO SENSU. JAK MI TO ZA JAKIŚ CZAS NIE PRZEJDZIE, TO BĘDĘ MUSIAŁA Z KIMŚ O TYM POGADAĆ, BO TAKIE "DOŁKI PSYCHICZNE" MOGĄ BYĆ PODOBNO NIEBEZPIECZNE. MOŻE CZUJĘ SIĘ TAK Z POWODU POGODY? NIE MAM POJĘCIA...

niedziela, 22 sierpnia 2010

DZIEŃ 413

W SOBOTĘ MOJA KOLEŻANKA - DARIA - WYCHODZI ZA MĄŻ I ZAPROSIŁA MNIE DZIŚ NA ŚLUB, BYM ZOBACZYŁA ICH NA ŻYWO. MIMO ŻE NIE PRZEPADAM ZA ŚLUBAMI, TO UCIESZYŁAM SIĘ, ŻE MNIE ZAPROSIŁA. W KOŃCU NAWET JEŚLI CZEGOŚ NIE LUBIMY, TO CZASEM MUSIMY TO ZROBIĆ. NAJBARDZIEJ ZDAŁAM SOBIE Z TEGO SPRAWĘ W ZESZŁYM ROKU KIEDY UMARŁA KUZYNKA MOJEGO UKOCHANEGO, BO MIMO ŻE NIE ZNOSZĘ POGRZEBÓW, TO MUSIAŁAM NA NIEGO PÓJŚĆ. DOBRZE, ŻE ŚLUB TO RADOSNA UROCZYSTOŚĆ. :)

sobota, 21 sierpnia 2010

DZIEŃ 412

KIEPSKO SIĘ DZIŚ CZUJĘ. OBUDZIŁAM SIĘ Z BÓLEM GŁOWY I JUŻ Z SAMEGO RANA MUSIAŁAM WZIĄĆ TABLETKĘ. WYDAJE MI SIĘ, ŻE GŁOWA BOLI MNIE DLATEGO, IŻ W NOCY BYŁA PEŁNIA KSIĘŻYCA I DO 5 NAD RANEM NIE MOGŁAM ZASNĄĆ. SZCZERZE MÓWIĄC MYŚLAŁAM, ŻE SZLAG MNIE TRAFI PRZEZ TEN KSIĘŻYC! JAKBY JESZCZE TEGO BYŁO MAŁO, TO BOLI MNIE BRZUCH, BO MAM MIESIĄCZKĘ. ZAUWAŻYŁAM TEŻ, ŻE GUZEK MI TROCHĘ URÓSŁ, ALE MOŻE JEST TO ZWIĄZANE Z TYM, ŻE MAM OKRES I HORMONY INACZEJ PRACUJĄ. Z DRUGIEJ JEDNAK STRONY NAWET JEŚLI URÓSŁ Z INNEGO POWODU, TO I TAK NIE ZMIENIA FAKTU, ŻE DO ZABIEGU MUSZĘ WYTRZYMAĆ.

piątek, 20 sierpnia 2010

DZIEŃ 411

ZNOWU ZACZĘŁAM WCHODZIĆ NA CZAT, JAK TAK DALEJ PÓJDZIE, TO ZOSTANĘ JAKIMŚ MANIAKIEM, KTÓRY NIE MOŻE ŻYĆ BEZ CZATERII. POZA TYM CZYTAŁAM DZIŚ BARDZO FAJNĄ KSIĄŻKĘ PT. "WYZNANIA GEJSZY". 

TRUDNA, ALE CIEKAWA KSIĄŻKA I MOIM ZDANIEM DOBRZE TŁUMACZY EUROPEJCZYKOM, KIM BYŁY GEJSZE PRZED, W CZASIE I PO DRUGIEJ WOJNIE ŚWIATOWEJ. Z REGUŁY LUDZIE MYŚLĄ, ŻE GEJSZA, TO PO PROSTU PROSTYTUTKA, ALE TO NIE DO KOŃCA TAK JEST. 

ZARAZ ZROZUMIECIE RÓŻNICE. SŁOWO PROSTYTUOWAĆ POCHODZI Z JĘZYKA ŁACIŃSKIEGO ODPOWIADA ZŁOŻENIU DWÓCH SŁÓW ŁACIŃSKICH: PRO, CO ZNACZY PRZED I STATUERE CZYLI WYSTAWIAĆ. DOSŁOWNIE OZNACZA, TO TYLE CO "WYSTAWIAĆ NA WIDOK", "UMIEŚCIĆ NA PRZODZIE". POCZĄTKOWO PRAWDOPODOBNIE OZNACZAŁO TYLKO TYLE CO "WYSTAWIĆ NA POŻĄDANIE" LUB "UPRAWIAĆ SEKS BEZ SZCZEGÓLNEGO DOBORU PARTNERA" (TAK WIĘC NIE OZNACZAŁO JEDNOCZEŚNIE UPRAWIANIA SEKSU W ZAMIAN ZA PIENIĄDZE). DOPIERO Z UPŁYWEM CZASU SŁOWO TO NABRAŁO NIECO INNEGO ZNACZENIA (W JĘZYKU ANGIELSKIM TAKIE PRZESUNIĘCIE POJĘCIA POJAWIA SIĘ OD XVI WIEKU). OBECNIE W WIĘKSZOŚCI JĘZYKÓW EUROPEJSKICH UŻYWA SIĘ OKREŚLEŃ O TYM POCHODZENIU (NP. ANG. PROSTITUTE, NIEM. PROSTITUIERTE, WŁOS. PROSTITUIRE, ROS. PROSTITUTKA) W STOSUNKU DO ŚWIADCZENIA USŁUG SEKSUALNYCH (GŁÓWNIE ODBYWANIA STOSUNKÓW PŁCIOWYCH W ZAMIAN ZA PIENIĄDZE LUB INNE KORZYŚCI MATERIALNE). 

GEJSZA NATOMIAST TO TERMIN, KTÓRY POWSTAŁ W EPOCE TOKUGAWA. SKŁADA SIĘ ON Z WYRAZU GEI (SZTUKA) I SHA (CZŁOWIEK). TAK WIĘC CHODZI TU O KOGOŚ UPRAWIAJĄCEGO TRADYCYJNE SZTUKI JAPOŃSKIE, INNYMI SŁOWY - ARTYSTĘ. W KIOTO UŻYWA SIĘ TERMINU GEIKO CO OZNACZA "KOBIETĘ ZAJMUJĄCĄ SIĘ SZTUKĄ". GEJSZE SĄ MISTRZYNIAMI W SZTUCE KONWERSACJI, TAŃCA, ŚPIEWU I GRY NA TRADYCYJNYCH INSTRUMENTACH JAPOŃSKICH (NP. NA SHAMISENIE - TRZYSTRUNOWYM INSTRUMENCIE SZARPANYM). ZAJMUJĄ SIĘ KALIGRAFIĄ, IKEBANĄ I INNYMI SZTUKAMI JAPOŃSKIMI. ZANIM KOBIETA ZOSTANIE GEJSZĄ MUSI PRZEJŚĆ SZEŚCIOLETNI OKRES BYCIA MAIKO. TRADYCJA GEJSZY WYWODZI SIĘ OD TAIKOMOCHI LUB HŌKAN (ODPOWIEDNIKI WYSTĘPUJĄCYCH W SZLACHECKIEJ POLSCE BŁAZNÓW). POCZĄTKOWO GEJSZAMI ZOSTAWALI TYLKO MĘŻCZYŹNI, DOPIERO W PÓŹNIEJSZYCH CZASACH DOŁĄCZYŁY DO TEGO ZAWODU KOBIETY, DLA ODRÓŻNIENIA ZWANE ONNA GEISHA CZYLI KOBIETA GEJSZA. OBECNIE GEJSZAMI ZOSTAJĄ TYLKO KOBIETY, ALE TRADYCJA TAIKOMOCHI NADAL TRWA. GEJSZE NIE BYŁY I NIE SĄ PROSTYTUTKAMI. PROSTYTUTKI STANOWIŁY OGROMNĄ I OSOBNĄ GRUPĘ ZAWODOWĄ - YUJŌ. BŁĘDNY WIZERUNEK GEJSZY JAKO PROSTYTUTKI NA ZACHODZIE WZIĄŁ SIĘ STĄD, ŻE PO DRUGIEJ WOJNIE ŚWIATOWEJ AMERYKANIE OKUPUJĄCY JAPONIĘ KORZYSTALI Z USŁUG PROSTYTUTEK (YUJŌ) KTÓRE CZĘSTO PODAWAŁY SIĘ ZA GEJSZE.

czwartek, 19 sierpnia 2010

DZIEŃ 410

POSTANOWIŁAM, ŻE NIE USUNĘ BLOGA. A CO JEŚLI MÓJ UKOCHANY SIĘ O NIM DOWIE? NIC, TRUDNO, WTEDY BĘDZIE WIEDZIAŁ O TYM, O CZYM JUŻ DAWNO POWINIEN SIĘ DOWIEDZIEĆ. NIE ZAMIERZAM USUWAĆ BLOGA, BO PISZĘ GO JUŻ PONAD ROK I BARDZO SIĘ NAMĘCZYŁAM NAD JEGO STWORZENIEM. A CO DO MOJEGO UKOCHANEGO, TO DLA NIEGO WSZYSCY LUDZIE NA TYM ŚWIECIE SĄ WAŻNIEJSI NIŻ JA, WIĘC NAJPRAWDOPODOBNIEJ NIGDY NIE PRZYJDZIE MU DO GŁOWY ŻEBY WPISAĆ W WYSZUKIWARKĘ MOJE IMIĘ I NAZWISKO. POZA TYM ZNÓW ZNALAZŁAM W INTERNECIE KILKA JEGO ZDJĘĆ, TYM RAZEM Z ZESZŁOROCZNEJ SESJI Z ZESPOŁEM.

środa, 18 sierpnia 2010

DZIEŃ 409

DZIŚ O 01:32 W NOCY PRZYTRAFIŁO MI SIĘ COŚ ZASKAKUJĄCEGO. ODBYŁAM NA GADU - GADU BARDZO DZIWNĄ ROZMOWĘ. OTO JEJ POCZĄTEK:

- CZEŚĆ =) CZYTAŁEM TWOJEGO BLOGA I POWIEM CI, ŻE CAŁKIEM CIEKAWY.
- DZIĘKI.
- DUŻO O MNIE PISZESZ.
- CO?
- MIŁO MI, ŻE NAZYWASZ MNIE SWOIM UKOCHANYM.

JAK TO PRZECZYTAŁAM, TO MI SIĘ NORMALNIE SŁABO ZROBIŁO, ALE KONIEC KOŃCÓW OKAZAŁO SIĘ, ŻE TO NIE ON TYLKO KTOŚ, KTO DOMYŚLIŁ SIĘ O KIM MOWA W MOICH POSTACH. DOMYŚLAM SIĘ NAWET, KTO MÓGŁ TO PISAĆ. PO TEJ ROZMOWIE BYŁAM GOTOWA USUNĄĆ SWÓJ BLOG, BO CO JEŚLI MÓJ UKOCHANY NAPRAWDĘ SIĘ O NIM DOWIE I GO PRZECZYTA? POSTANOWIŁAM JEDNAK Z TĄ DECYZJĄ POCZEKAĆ DO JUTRA.

wtorek, 17 sierpnia 2010

DZIEŃ 408

ROZMAWIAŁAM DZISIAJ Z MOJĄ KOLEŻANKĄ Z LICEUM - DARIĄ - O JEJ PRZYGOTOWANIACH DO ŚLUBU I TEGO TYPU RZECZACH. OCZYWIŚCIE NIE UNIKNĘŁYŚMY TEMATU MOJEGO UKOCHANEGO. DARIA ZAPYTAŁA MNIE CO BYM POWIEDZIAŁA MOJEMU UKOCHANEMU, GDYBY NP. NAPISAŁ DO MNIE NA GADU - GADU. POWIEDZIAŁAM JEJ, ŻE NIE WIEM CO KONKRETNIE CHCIAŁABYM MU POWIEDZIEĆ, BO NIE JESTEM W STANIE NAWET SOBIE WYOBRAZIĆ NASZEJ ROZMOWY. NA CO MOJA KOLEŻANKA POWIEDZIAŁA, ŻE GDYBY BYŁA NA MOIM MIEJSCU, TO BY GO PORZĄDNIE OPIEPRZYŁA NA POCZĄTEK. JA JEJ POWIEDZIAŁAM, ŻE NIE POTRAFIŁABYM GO WYZWAĆ A ONA MI NAPISAŁA, ŻE MAM SIĘ TEGO NAUCZYĆ. INNA MOJA KOLEŻANKA - SARA - NAMAWIA MNIE ŻEBYM NAPISAŁA MU MAILA LUB WIADOMOŚĆ NA FACEBOOKU, ALE JA NIE CHCĘ TEGO ZROBIĆ Z DWÓCH POWODÓW:

 1. ON I TAK MI NIE ODPISZE.
2. NIE WIEM CO MIAŁABYM MU NAPISAĆ.

poniedziałek, 16 sierpnia 2010

DZIEŃ 407

UMÓWIŁAM SIĘ DZIŚ NA ZABIEG, BĘDĘ GO MIAŁA 6 WRZEŚNIA. SZKODA, ŻE NIE DAŁO SIĘ SZYBCIEJ, BO TA PIERŚ NAPRAWDĘ MNIE BOLI, ALE CO PORADZIĆ. W ZWIĄZKU Z TYM, ŻE ZABIEG BĘDĘ MIEĆ 6 WRZEŚNIA I NAJPRAWDOPODOBNIEJ CAŁY DZIEŃ SPĘDZĘ W SZPITALU MUSZĘ ROZEJRZEĆ SIĘ ZA JAKĄŚ OPIEKUNKĄ LUB OPIEKUNEM DLA MOJEGO VIRTUALNIAKA, KTÓRY URODZI SIĘ DZIEŃ WCZEŚNIEJ. ON MUSI MIEĆ OPIEKĘ, BO MI INACZEJ PUNKTY KARNE NALICZĄ. DRUGA SPRAWA, KTÓRĄ SIĘ MARTWIĘ, TO TO, ŻE NIE BĘDĘ MOGŁA IŚĆ NA KONCERT BLUE CAFE, KTÓRY ODBĘDZIE SIĘ 10 WRZEŚNIA. DOSZŁAM DO WNIOSKU, ŻE NAWET GDYBY BARDZO MNIE BOLAŁO, TO I TAK PÓJDĘ I NIKT MNIE NIE POWSTRZYMA. POZA TYM ZDOBYŁAM KOLEJNE ZDJĘCIE MOJEGO UKOCHANEGO.

niedziela, 15 sierpnia 2010

DZIEŃ 406

PO POŁUDNIU MIELIŚMY GOŚCI, PRZYJECHALI DO NAS CHABROWSCY ZOBACZYĆ SEBASTIANA. JAK ONI PRZYJECHALI, TO W DOMU ZROBIŁO SIĘ JAKOŚ MILEJ, CHYBA ZE WZGLĘDU NA TAKĄ ATMOSFERĘ JA BARDZO LUBIĘ DO NICH JEŹDZIĆ. POZA TYM PISAŁAM NA GADU - GADU Z MOJĄ KOLEŻANKĄ - SARĄ, ROZMAWIAŁYŚMY O ŻYCIU I MIŁOŚCI ORAZ O TYM JAK BARDZO I W CZYM RÓŻNI SIĘ ŻYCIE OSOBY NIEPEŁNOSPRAWNEJ OD PEŁNOSPRAWNEJ. POWIEDZIAŁAM JEJ, ŻE BYŁAM OSTATNIO U GINEKOLOGA I GDY POWIEDZIAŁAM O TYM MOJEJ PRABABCI, TO ONA STWIERDZIŁA, ŻE JA NIE MUSZĘ CHODZIĆ DO GINEKOLOGA, BO ZE WZGLĘDU NA SWOJĄ NIEPEŁNOSPRAWNOŚĆ I TAK NIGDY NIE BĘDĘ MIEĆ SWOICH DZIECI. OTÓŻ JEST TO NIEPRAWDĄ I CZYSTYM STEREOTYPEM, ŻE OSOBA BĘDĄCA NA WÓZKU NIE MOŻE MIEĆ SWOICH DZIECI I JA PRZEKONAŁAM SIĘ O TYM, GDY WESZŁAM NA WWW.IPON.PL I ZAJRZAŁAM NA FORUM. OCZYWIŚCIE MOJA BABCIA TEŻ MA TROCHĘ RACJI MÓWIĄC, ŻE NIE BĘDĘ MIEĆ SWOICH DZIECI, BO FAKTYCZNIE NIE BĘDĘ ICH MIEĆ, ALE NIE ZE WZGLĘDU NA CHOROBĘ TYLKO DLATEGO, ŻE PO PIERWSZE NIE CHCĘ MIEĆ DZIECI (ANI SWOICH ANI ŻADNYCH INNYCH) A PO DRUGIE JA JUŻ NIE WIERZĘ W MIŁOŚĆ (NIE UKRYWAM TEGO) I JEŚLI KIEDYŚ WYJDĘ ZA MĄŻ, TO TYLKO DLATEGO, ŻE NIE CHCĘ BYĆ SAMA.

sobota, 14 sierpnia 2010

DZIEŃ 405

BYŁAM DZIŚ W TYM CENTRUM CHORÓB PIERSI "MAŁGORZATA". PAN DOKTOR ZROBIŁ MI PONOWNIE USG, PO CZYM STWIERDZIŁ, ŻE TEN GUZEK, KTÓRY MAM W PIERSI, TO NAJPRAWDOPODOBNIEJ WŁÓKNIAK LUB NACZYNIOWŁÓKNIAK. NIE JEST TO ZMIANA ZŁOŚLIWA I TEORETYCZNIE NIE TRZEBA JEJ WYCINAĆ, ALE JEŚLI SIĘ TEGO NIE ZROBI TO TRZEBA WZIĄĆ POD UWAGĘ FAKT, ŻE ZA 5 LUB 10 LAT MOŻE TO BYĆ JUŻ ZMIANA ZŁOŚLIWA, BO RACZEJ NIE MA MOŻLIWOŚCI, ABY TEN GUZEK SAM Z SIEBIE SIĘ WCHŁONĄŁ. W ZASADZIE BEZ ZASTANOWIENIA PODJĘŁAM DECYZJĘ O WYCIĘCIU I MYŚLĘ, ŻE DOBRZE ZROBIŁAM, BO MIMO ŻE TEORETYCZNIE NIE TRZEBA TEGO WYCINAĆ, TO JEDNAK TA MOJA LEWA PIERŚ JEST BARDZO NABRZMIAŁA I MNIE BOLI. W ZWIĄZKU Z TYM, ŻE ZGODZIŁAM SIĘ NA WYCIĘCIE PAN DOKTOR KAZAŁ MI DO SIEBIE ZADZWONIĆ W PONIEDZIAŁEK WIECZOREM I WTEDY UMÓWIMY SIĘ NA ZABIEG. POZA TYM POZNAŁAM CZŁOWIEKA, KTÓRY CHCE MAILOWAĆ ZE MNĄ NA TEMATY FILOZOFICZNO - RELIGIJNE, CHĘTNIE NA TO PRZYSTAŁAM.

piątek, 13 sierpnia 2010

DZIEŃ 404

ZAMÓWIŁAM DZIŚ SOBIE TANIO KUBEK Z KOLAŻEM ZE ZDJĘĆ MOJEGO UKOCHANEGO ZA JEDYNE 22,25 ZŁ. JUŻ NIE MOGĘ SIĘ DOCZEKAĆ KIEDY PRZYJDZIE A PRZYJDZIE DOPIERO ZA TRZY TYGODNIE. GDYBY NIE FAKT, ŻE AKURAT BYŁA PROMOCJA NA TE KUBKI, TO BYM GO NIE KUPIŁA, BO MAM JUŻ KOSZULKĘ Z JEGO ZDJĘCIEM (MAM JĄ WŁAŚNIE NA SOBIE). NIE MOGŁAM JEDNAK SIĘ POWSTRZYMAĆ BY GO NIE ZAMÓWIĆ, BO TO JEST TAKA PROMOCJA, ŻE PŁACI SIĘ TYLKO ZA POCZTĘ A NIE ZA KUBEK. NORMALNIE TAKI KUBEK KOSZTUJE 41.99 ZŁ.

czwartek, 12 sierpnia 2010

DZIEŃ 403

WESZŁAM SOBIE DZIŚ NA CZATERIĘ W INTERII, TAK DLA ZABICIA NUDY I POZNAŁAM BARDZO MIŁEGO CHŁOPAKA, KTÓRY, JAK SIĘ OKAZAŁO PO KRÓTKIEJ ROZMOWIE, LUBI MUZYKĘ MICHAELA JACKSONA.  W ZWIĄZKU Z TYM OPOWIEDZIAŁAM MU O TEJ SPRAWIE Z PIOSENKĄ AL BANO I ROMINY POWER - "I CIGNI DI BALAKA".  OCZYWIŚCIE JAK KAŻDY FAN TAK SAMO JA JAK I ON TRZYMALIŚMY STRONĘ SWOICH IDOLI.

środa, 11 sierpnia 2010

DZIEŃ 402

DOSTAŁAM DZISIAJ OD MOJEGO KOLEGI - ADAMA, DWIE SOLOWE PŁYTY AL BANO:

1. "NEL SOLE" ("W SŁOŃCU").
2. "DIALOGO" ("DIALOG").
OBIE SĄ SUPER, NAPRAWDĘ I JESTEM ZADOWOLONA, ŻE JE MAM (JAK ZAWSZE, GDY MAM JAKĄŚ NOWĄ PŁYTĘ), ALE MAM PROBLEM (TEŻ JAK ZAWSZE) W JAKI SPOSÓB ODWDZIĘCZYĆ SIĘ ADAMOWI. NIE WIEM CO MU KUPIĆ. ADAM TO NAPRAWDĘ BARDZO FAJNY I MIŁY CHŁOPAK. W ZWIĄZKU Z TYM, ŻE NIE WIEM CO MU KUPIĆ POSTANOWIŁAM ZROBIĆ KONKURS DLA CZYTELNIKÓW MOJEGO BLOGA. W KOMENTARZACH ZOSTAWIAJCIE SWOJE POMYSŁY NA TO W JAKI SPOSÓB MOGĘ SIĘ ADAMOWI ODWDZIĘCZYĆ, JA BĘDĘ JE CZYTAĆ I WYBIORĘ NAJLEPSZE A WSZYSCY CI KTÓRZY POD SWOIM POMYSŁEM ZOSTAWIĄ SWÓJ E-MAIL DOSTANĄ ODE MNIE NAGRODY.

wtorek, 10 sierpnia 2010

DZIEŃ 401

ZGADNIJCIE CO SIĘ STAŁO? TAK WIEM, TO ZDJĘCIE MÓWI WSZYSTKO... MAM KONTAKT Z MANAGEREM BOCELLIEGO. WŁAŚNIE ODEBRAŁAM OD NIEGO MAILA. MASSIMILIANO NAPISAŁ, ŻE JEŚLI CHCIAŁABYM COŚ POWIEDZIEĆ ANDREI, TO MAM MU TO NAPISAĆ W MAILU A ON MU PRZEKAŻE.

poniedziałek, 9 sierpnia 2010

DZIEŃ 400



TE DWA POWYŻSZE ZDJĘCIA, TO OKŁADKI PŁYT MOICH IDOLI, KTÓRE SOBIE DZIŚ KUPIŁAM. SĄ PIĘKNE A JA, JAK Z KAŻDEJ SWEJ MUZYCZNEJ ZDOBYCZY (WLICZAJĄC W TO TAKŻE KONTAKTY Z MUZYKAMI) JESTEM Z NICH BARDZO ZADOWOLONA. POZA TYM ZNALAZŁAM NA FACEBOOKU ANDREĘ BOCELLIEGO I E-MAIL DO JAKIEGOŚ MASSIMILIANO BALLANTI. POSTANOWIŁAM DO NIEGO NAPISAĆ, BO BYĆ MOŻE TO JEGO MANAGER I MA Z NIM KONTAKT. MIAŁABYM WTEDY POŚREDNI KONTAKT Z NAJJAŚNIEJSZĄ GWIAZDĄ MUZYKI OPEROWEJ XXI WIEKU.

niedziela, 8 sierpnia 2010

DZIEŃ 399

WIECIE CO PO RAZ PIERWSZY W ŻYCIU CIESZĘ SIĘ, ŻE CHŁOPAK SIĘ O MNIE NIE STARAŁ. DOWIEDZIAŁAM SIĘ, ŻE CHŁOPAK, KTÓREMU CHYBA PRZEZ JAKIŚ CZAS SIĘ PODOBAŁAM NAJPRAWDOPODOBNIEJ BIERZE NARKOTYKI. JAK SIĘ O TYM DOWIEDZIAŁAM, TO BYŁAM W LEKKIM SZOKU, BO ON NIE WYGLĄDA NA TAKIEGO CO BY ĆPAŁ. CHOĆ CO TU KRYĆ WYPIĆ SOBIE LUBI. TO PRAWDA, ŻE POZORY MYLĄ.

sobota, 7 sierpnia 2010

DZIEŃ 398

ZNALAZŁAM DZISIAJ NA FACEBOOKU PROFIL MOJEGO UKOCHANEGO I STĄD TEŻ MAM KOLEJNE JEGO ZDJĘCIE, Z CZEGO JESTEM BARDZO ZADOWOLONA. MOŻE KIEDYŚ BĘDĘ MIEĆ ICH NA TYLE ABY MÓC STWORZYĆ KOLEJNY POKAZ SLAJDÓW DO INNEJ JEGO PIOSENKI? POSTANOWIŁAM TEŻ WRZUCIĆ JEGO ZDJĘCIA NA KODOWANY HASŁEM E-DYSK ABY W RAZIE AWARII KOMPUTERA CZY FORMATOWANIA DYSKU NIE STRACIĆ ICH NA ZAWSZE. BARDZO ŻAŁUJĘ, ŻE NIE UDAŁO MI SIĘ ODZYSKAĆ Z TYCH SKASOWANYCH ZDJĘĆ, ZDJĘCIA, NA KTÓRYM MÓJ UKOCHANY SIEDZI PO TURECKU NA DYWANIE W SWOIM POKOJU I TRZYMA NAMALOWANY PRZEZ SIEBIE OBRAZ, MIMO ŻE TO ZDJĘCIE BYŁO TROSZECZKĘ USZKODZONE, TO WŁAŚNIE ZE WZGLĘDU NA TEN OBRAZ BYŁO PIĘKNE.

piątek, 6 sierpnia 2010

DZIEŃ 397

JAKIŚ CZAS TEMU ZROBIŁAM FILMIK A WŁAŚCIWIE POKAZ SLAJDÓW Z MUZYKĄ. SKŁADA SIĘ ON ZE ZDJĘĆ MOJEGO UKOCHANEGO I JEGO PIOSENKI. WYSŁAŁAM GO BRATOWEJ MOJEGO UKOCHANEGO A DZIŚ POSTANOWIŁAM GO WRZUCIĆ NA YOUTUBE. CO PRAWDA POWINNAM MIEĆ NA TO ZGODĘ MOJEGO UKOCHANEGO, ALE JAK JA GO ZNAM, TO ON BY MI JEJ NIE DAŁ. POZA TYM JA NIE CHCĘ MU TYM ZASZKODZIĆ I NIGDY NIE CHCIAŁAM. TEN FILMIK MA NA CELU PROMOCJĘ JEGO I JEGO TWÓRCZOŚCI.

czwartek, 5 sierpnia 2010

DZIEŃ 396

DZISIAJ DZIEŃ MI UPŁYNĄŁ CAŁKIEM SPOKOJNIE, GŁÓWNIE NA CZYTANIU KSIĄŻKI I SŁUCHANIU MUZYKI. Z REGUŁY TAKIE NUDNE DNI DZIAŁAJĄ MI NA NERWY, ALE PO OSTATNICH WYDARZENIACH I STRESIE SPOWODOWANYM GUZEM TAKI NUDNY DZIEŃ, TO DLA MNIE BŁOGOSŁAWIEŃSTWO.

środa, 4 sierpnia 2010

DZIEŃ 395

KARINA SZUKAŁA MI W INTERNECIE INFORMACJI NA TEMAT RÓŻNYCH TYPÓW GUZKÓW, KTÓRE MOGĄ WYSTĘPOWAĆ W PIERSIACH I ZNALAZŁA INFORMACJE, ŻE BIUST MOŻE BOLEĆ NP. Z NADMIARU TŁUSZCZÓW ZWIERZĘCYCH LUB KOFEINY. JA CO PRAWDA NIE PIJĘ KAWY, BO NIE LUBIĘ, ALE MOJA DIETA SKŁADA SIĘ GŁÓWNIE Z MIĘSA, WIĘC CHYBA BĘDĘ MUSIAŁA JĄ ZMIENIĆ. POZA TYM TA CAŁA SYTUACJA Z TYM GUZKIEM JEST DLA MNIE DZIWNA, BO MAM GUZEK W LEWEJ PIESI A DUŻO BARDZIEJ BOLI MNIE PRAWA, TA TEORETYCZNIE ZDROWA PIERŚ.

wtorek, 3 sierpnia 2010

DZIEŃ 394

BYŁAM DZISIAJ NA USG. MAM Z NIEGO WYDRUK I TEN GUZEK NIE JEST NAJMNIEJSZY, WYGLĄDA OKROPNIE. PANI DOKTOR POWIEDZIAŁA, ŻE MAMY JAK NAJSZYBCIEJ ZADZWONIĆ DO CENTRUM CHORÓB PIERSI "MAŁGORZATA" W CZĘSTOCHOWIE I DOWIEDZIEĆ SIĘ O PRZYJĘCIE. ZASTANAWIAM SIĘ CZY W TEJ "MAŁGORZACIE" OD RAZU BĘDĄ MI TEGO GUZA USUWAĆ. POZA TYM MOJA SIOSTRA I JEJ DZIECKO WYSZLI DZIŚ ZE SZPITALA.

poniedziałek, 2 sierpnia 2010

DZIEŃ 393

BYŁAM DZISIAJ U GINEKOLOGA. PANI DOKTOR ZBADAŁA MI TĄ PIERŚ I POWIEDZIAŁA, ŻE NIE PODEJMIE SIĘ LECZENIA TEGO GUZA, JEDNAKŻE DAŁA MI SKIEROWANIE DO DOKTORA ŚLĘZAKA - SPECJALISTY OD CHORÓB PIERSI, PODOBNO JEST NAJLEPSZY W CZĘSTOCHOWIE. PANI DOKTOR PRZY MNIE DO NIEGO DZWONIŁA, OPISAŁA MU JAK WYGLĄDA TEN GUZ I OGÓLNA MOJA SYTUACJA ZDROWOTNA. POWIEDZIAŁA TEŻ, ŻE BARDZO JEJ ZALEŻY, ABY MI POMÓC I ŻE BĘDZIE MNIE CAŁY CZAS PILOTOWAĆ. JUTRO MAM IŚĆ DO NIEJ NA USG. POZA TYM PO BADANIU PIERSI PANI DOKTOR ZAPROPONOWAŁA MI BADANIE GINEKOLOGICZNE. NIE BĘDĘ UKRYWAĆ, ŻE BARDZO MNIE TYM PRZESTRASZYŁA, GŁÓWNIE DLATEGO, ŻE JA MAM SPASTYKĘ I TROCHĘ BAŁAM SIĘ, ŻE NIE DAM RADY TAK SZEROKO USIĄŚĆ NA FOTELU. POWIEDZIAŁAM PANI DOKTOR, ŻE MAM SPASTYKĘ, ALE PANI DOKTOR POWIEDZIAŁA, ŻE MAM SIĘ NIE PRZEJMOWAĆ I ŻE JAKOŚ SOBIE PORADZIMY I NAWET NIE BYŁO TAK ŹLE.

niedziela, 1 sierpnia 2010

DZIEŃ 392

DZIŚ BRATANEK MOJEGO UKOCHANEGO ZNÓW PODGLĄDAŁ MNIE NA NASZEJ KLASIE, JUŻ DRUGI RAZ W TYM TYGODNIU. ZASTANAWIAM SIĘ CZY ON MI PRZYPADKIEM NIE CHCE CZEGOŚ POWIEDZIEĆ, PODGLĄDAŁ MNIE TAKŻE KOLEGA MOJEGO UKOCHANEGO Z ZESPOŁU. BYĆ MOŻE DLATEGO, ŻE WRZUCIŁAM OSTATNIO TRZY ZDJĘCIA TEGO ZESPOŁU, W KTÓRYM GRALI.