niedziela, 31 stycznia 2010

DZIEŃ 210

BYŁAM DZISIAJ Z MAMĄ U CIOCI JADZI NA LISZCE. SZKODA, ŻE NIE BYŁO KLAUDII, BO TROCHĘ MI SIĘ NUDZIŁO A TAK TO BYŚMY SOBIE POPLOTKOWAŁY, ALE JA I TAK TAM LUBIĘ JEŹDZIĆ, BO U CIOCI JADZI JEST ZAWSZE CICHUTKO A NIE TAK JAK U NAS. POZA TYM CIOCIA MA SATELITĘ I ZAWSZE OGLĄDAM SOBIE U NIEJ TAKI WŁOSKI KANAŁ - RADIO ITALIA TV.

sobota, 30 stycznia 2010

DZIEŃ 209

BANAN BYŁ DZISIAJ U NAS Z KAROLEM, BO PLANUJĄ ZROBIĆ SOBIE TATUAŻE I W TYM WŁAŚNIE CELU PRZYSZLI SKORZYSTAĆ Z INTERNETU, SZUKALI SZABLONÓW. POMAGAŁAM ADRIANOWI ZNALEŹĆ SZABLON BANANA, NIESTETY NIC NIE ZNALEŹLIŚMY, DLATEGO TEŻ BANAN POWIEDZIAŁ, ŻE ZROBI SOBIE LWA (JEST ZODIAKALNYM LWEM, URODZINY MA 5 SIERPNIA). POMOGŁAM MU WYBRAĆ SZABLON, TO TEN POWYŻSZY OBRAZEK.

piątek, 29 stycznia 2010

DZIEŃ 208

ZACZĘŁAM DZISIAJ CZYTAĆ KSIĄŻKĘ "ZMIERZCH" JEST TO KSIĄŻKA ŁĄCZĄCA CECHY ROMANSU, HORRORU I POWIEŚCI O DORASTANIU. JEJ SIEDEMNASTOLETNIA BOHATERKA ISABELLA SWAN PRZEPROWADZA SIĘ DO MAŁEGO PONUREGO MIASTECZKA W DESZCZOWYM STANIE WASZYNGTON, GDZIE SPOTYKA TAJEMNICZEGO I NIEZWYKLE PRZYSTOJNEGO EDWARDA CULLENA. CHŁOPAK MA NADLUDZKIE ZDOLNOŚCI - POTRAFI CZYTAĆ W LUDZKICH MYŚLACH I NIE MOŻNA MU SIĘ OPRZEĆ, WSZYSTKO DLATEGO, ŻE JEST WAMPIREM. JEST TO STRASZNIE LEKKA KSIĄŻKA, MOIM ZDANIEM COŚ W RODZAJU BAJKI, BO CHYBA NIKT POWAŻNY NIE WIERZY W ISTNIENIE WAMPIRÓW.

WAMPIR TO PO PROSTU FANTASTYCZNA ISTOTA, NAJCZĘŚCIEJ ŻYWIĄCA SIĘ LUDZKĄ KRWIĄ, PRAWIE NIEŚMIERTELNA O LUDZKIEJ POSTACI I CHARAKTERYSTYCZNYCH WYDŁUŻONYCH KŁACH. ZALEŻNIE OD ŹRÓDŁA, WAMPIROM PRZYPISYWANE SĄ RÓŻNE ZDOLNOŚCI PARANORMALNE M.IN.: REGENERACJA, CZYTANIE W MYŚLACH, PRZEWIDYWANIE PRZYSZŁOŚCI, LEWITACJA CZY TELEKINEZA. WEDŁUG SŁOWIAŃSKICH PODAŃ, WAMPIR JEST ZWANY TAKŻE WĄPIERZ, UPIÓR, UPIR, MARTWIEC, WIESZCZY LUB WUPI POWSTAŁ Z NIEPOGRZEBANYCH (NIESPALONYCH) ZWŁOK, STĄD JEGO SILNE ZWIĄZKI Z WŁASNĄ RODZINĄ - JEJ DRĘCZENIE, JEŚLI NIE DOPEŁNIŁA OBOWIĄZKU WOBEC ZMARŁEGO ORAZ STOSUNKI MĘŻCZYZN - WAMPIRÓW (ZMARŁYCH DALEKO OD DOMU, ZAGINIONYCH I POWRACAJĄCYCH) Z WŁASNYMI ŻONAMI.

 JEGO DZIECI MAJA DAR ROZPOZNAWANIA WAMPIRÓW I ICH NISZCZENIA. WIARA W WAMPIRY MUSIAŁA NASILIĆ SIĘ PO PRZYJĘCIU CHRZEŚCIJAŃSTWA I ZARZUCENIU CIAŁOPALENIA. ZNACZNE JEJ UPOWSZECHNIENIE ORAZ ZNAJOMOŚĆ SPOSOBÓW ICH ZWALCZANIA SUGERUJE, ŻE SŁOWIAŃSKI WAMPIR MUSIAŁ MIEĆ SWÓJ ODPOWIEDNIK TAKŻE W INNYCH KULTURACH. NIEWYKLUCZONE, IŻ JEDNĄ Z DRÓG ROZPRZESTRZENIANIA SIĘ "WAMPIRYZMU" BYŁY OPOWIEŚCI SŁOWIAŃSKICH MAMEK OPIEKUJĄCYCH SIĘ, WE WCZESNYM ŚREDNIOWIECZU, ZACHODNIOEUROPEJSKĄ DZIATWĄ (EKSPORT LUDZKIEGO TOWARU NA ZACHÓD BYŁ WÓWCZAS NA SŁOWIAŃSZCZYŹNIE NAJBARDZIEJ DOCHODOWYM INTERESEM, STĄD ZASKAKUJĄCY W ŚREDNIOWIECZNEJ ANGLII ZERNEBOK). ZMARŁY MÓGŁ SIĘ PRZEISTOCZYĆ W WAMPIRA (WĄPIERZA, UPIORA) Z RÓŻNYCH PRZYCZYN. 

WAMPIRAMI STAWALI SIĘ LUDZIE, KTÓRYCH KTOŚ PRZEKLĄŁ ZA ŻYCIA; ZMARLI ŚMIERCIĄ GWAŁTOWNĄ; CI, KTÓRYCH ZWŁOKI SPROFANOWANO (PRZY CZYM CIEKAWYM JEST, ŻE ABY ZABIĆ WĄPIERZA NALEŻY WŁAŚNIE DOKONAĆ PROFANACJI JEGO ZWŁOK); ZMARLI NAD KTÓRYMI PRZESKOCZYŁO ZWIERZĘ, SAMOBÓJCY I WIEDŹMY. W NIEKTÓRYCH REGIONACH WIERZONO TAKŻE, IŻ POTENCJALNYMI WĄPIERZAMI SĄ LUDZIE RUDZI, LEWORĘCZNI, POSIADAJĄCY JEDNĄ ZROŚNIĘTĄ BREW LUB WYPOSAŻENI W PODWÓJNY KOMPLET ZĘBÓW. BRAK STĘŻENIA POŚMIERTNEGO I RUMIANA TWARZ BYŁY ZNAKIEM, IŻ ZMARŁY MOŻE PRZEISTOCZYĆ SIĘ W WĄPIERZA. OBJAWAMI DZIAŁANIA UPIORA MIAŁY BYĆ: CORAZ WIĘKSZE OSŁABIENIE, BLADOŚĆ I POT NA CZOLE PO OBUDZENIU ORAZ KOSZMARNE SNY I STAŁE UCZUCIE WIELKIEGO ZMĘCZENIA. WAMPIRY NIE LUBIĄ CZOSNKU I CEBULI, STĄD DOBRZE JEST MIEĆ W DOMU NIECO TYCH WARZYW. WSKAZANE JEST ICH SPOŻYWANIE. 

WĄPIERZA MOŻNA TEŻ SKUTECZNIE ODSTRASZYĆ WBIJAJĄC NÓŻ W JEGO CIEŃ. DEMONY TE MOGĄ PRZYBIERAĆ TEŻ POSTAĆ NIETOPERZY I INNYCH ZWIERZĄT. WĄPIERZE W SWYM DEMONIM WCIELENIU SĄ WRAŻLIWE NA SREBRO, KTÓRE JE ODSTRASZA, ALE NIE UNICESTWIA. WĄPIERZA MOŻNA ZABIĆ PRZEBIJAJĄC JEGO SERCE DREWNIANYM KOŁKIEM, NAJLEPIEJ OSINOWYM, ALBOWIEM OSIKA W WIERZENIACH SŁOWIAN MIAŁA MOC ODPĘDZANIA ZŁYCH DUCHÓW. PODOBNE MOCE PRZYPISYWANO GDZIENIEGDZIE SZAKŁAKOWI. INNĄ SKUTECZNĄ METODĄ BYŁO ODCIĘCIE WĄPIERZOWI GŁOWY I UŁOŻENIE JEJ MIĘDZY JEGO NOGAMI. DLA PEWNOŚCI MOŻNA BYŁO WEPCHNĄĆ NIEBOSZCZYKOWI W USTA GŁÓWKĘ CZOSNKU, KAWAŁEK ŻELAZA LUB CEGŁĘ, ALBO TEŻ WŁOŻYĆ DO TRUMNY PĘDY DZIKIEJ RÓŻY, GŁOGU CZY TARNINY. ABY ZAPOBIEC PRZEMIANIE NIEBOSZCZYKA W WĄPIERZA WKŁADANO DO TRUMNY KAWAŁ ŻELAZA, UKŁADANO RÓWNIEŻ ZWŁOKI TWARZĄ DO DOŁU.


JEŚLI CHODZI O MNIE NIE WIERZĘ TEŻ W TAKĄ MIŁOŚĆ JAK TA PRZEDSTAWIONA W KSIĄŻCE "ZMIERZCH", BYĆ MOŻE DLATEGO, ŻE POZNAŁAM TYLKO JEJ ZŁĄ STRONĘ...

czwartek, 28 stycznia 2010

DZIEŃ 207

JESTEM DZISIAJ TROCHĘ ZMĘCZONA, TO MOJE ZMĘCZENIE WYNIKA Z FAKTU, IŻ NIE JEST DZIŚ NAJCIEPLEJ, A JA JAKO OSOBA, KTÓRA URODZIŁA SIĘ W PIĄTYM MIESIĄCU CIĄŻY MAM MOCNO ROZWINIĘTĄ POTRZEBĘ CIEPŁA, POTRZEBUJĘ GO TEŻ ZE WZGLĘDU NA SWOJE SCHORZENIE. KIEDY JEST MI ZIMNO MOJA KREW WOLNIEJ KRĄŻY, CO POWODUJE SZYBSZY I MOCNIEJSZY SKURCZ MIĘŚNI A W NASTĘPSTWIE BÓL. W ZWIĄZKU Z TYMI DOLEGLIWOŚCIAMI WIĘKSZĄ CZĘŚĆ DNIA PO PROSTU PRZELEŻAŁAM SZCZELNIE OKRYTA CIEPŁYM KOCEM.

środa, 27 stycznia 2010

DZIEŃ 206

PRZEMYŚLAŁAM BARDZO DOKŁADNIE SPRAWĘ Z WALENTYNKAMI I BANANEM I DOSZŁAM DO WNIOSKU, ŻE NIE POPEŁNIĘ BŁĘDU MOJEGO UKOCHANEGO, MIANOWICIE NIGDY NIE BĘDĘ BAWIĆ SIĘ LUDZKIMI UCZUCIAMI. NIE CHCĘ TEŻ STARAĆ SIĘ O ŻADNEGO CHŁOPAKA, ZWŁASZCZA, ŻE CHYBA NIC DO NIEGO NIE CZUJĘ. CO INNEGO JEŚLI CHŁOPAKOWI BY NA MNIE ZALEŻAŁO, WTEDY CZUŁABYM SIĘ PEWNIE I BYĆ MOŻE SPRÓBOWAŁABYM BYĆ Z TĄ OSOBĄ.

wtorek, 26 stycznia 2010

DZIEŃ 205

DOŚKA PRÓBOWAŁA MNIE NAMÓWIĆ NA WYSŁANIE BANANOWI WALENTYNKI, ALE POWIEDZIAŁAM JEJ, ŻE NIE ZROBIĘ TEGO, BO TO BY BYŁO NIESZCZERE WZGLĘDEM BANANA I MNIE SAMEJ. JAK JA BYM MOGŁA WYSŁAĆ BANANOWI WALENTYNKĘ MYŚLĄC O MOIM UKOCHANYM? JA NAPRAWDĘ NIE CHCĘ SIĘ NIKIM BAWIĆ, BO NAPRAWDĘ WIEM JAK TO BOLI.

poniedziałek, 25 stycznia 2010

DZIEŃ 204

POŻALIŁAM SIĘ DZIŚ MAMIE, ŻE NIE MAM KOMU WYSŁAĆ WALENTYNKI I MAMA TAK SAMO JAK DOŚKA POWIEDZIAŁA, ŻE MAM WYSŁAĆ WALENTYNKĘ BANANOWI. PEWNIE BYM TO ZROBIŁA GDYBY NIE FAKT, ŻE TO PO PROSTU KŁÓCI SIĘ Z MOIMI WEWNĘTRZNYMI PRZEKONANIAMI, BO KOCHAM MOJEGO UKOCHANEGO. CHCĘ BYĆ TEŻ MORALNIE ODPOWIEDZIALNA I NIE ROBIĆ NIKOMU NADZIEI TYLKO DLA WŁASNEJ ZABAWY.

niedziela, 24 stycznia 2010

DZIEŃ 203

NUDY. ROZMAWIAŁAM DZIŚ Z KOLEŻANKĄ O TYM CZY POWINNAM WYSŁAĆ BANANOWI WALENTYNKĘ, ONA UWAŻA, ŻE TAK, BO I TAK NIE MAM NIC DO STRACENIA. JA JEDNAK MAM PROBLEM NATURY MORALNO - ETYCZNEJ, BO JEDNAK DO BANANA NIC NIE CZUJĘ. CHYBA LEPIEJ BĘDZIE PRZEŻYĆ TE WALENTYNKI TAK JAK ZAWSZE, CZYLI NIKOMU ŻADNEJ KARTKI NIE WYSYŁAĆ A POMYŚLEĆ O UKOCHANYM I POSŁUCHAĆ JEGO PIOSENEK. NIE CHCĘ KOMUŚ WYSYŁAĆ KARTKI OT, TAK.

sobota, 23 stycznia 2010

DZIEŃ 202

DZISIAJ NUDY, PRAWIE CAŁY DZIEŃ SPĘDZIŁAM NA CZYTANIU KSIĄŻKI PT. "WŁADCA BARCELONY", DOSTAŁAM TĘ KSIĄŻKĘ OD MAMY NA GWIAZDKĘ  I ROZWIĄZYWANIU SZYFRÓWEK. OCZYWIŚCIE SŁUCHAŁAM TEŻ MUZYKI, BO TO U MNIE STAŁY ELEMENT KAŻDEGO DNIA.

piątek, 22 stycznia 2010

DZIEŃ 201

BYŁAM DZISIAJ U WIKTORII W SZKOLE, NA PRZEDSTAWIENIU ZWIĄZANYM Z BOŻYM NARODZENIEM, CZYLI NA TAK ZWANYCH JASEŁKACH. BARDZO MI SIĘ TO PRZEDSTAWIENIE PODOBAŁO. JAK NA DZIECI W SZKOLE PODSTAWOWEJ, TO BYŁO TO NAPRAWDĘ PROFESJONALNE PRZEDSTAWIENIE PRZYPOMINAJĄCE MUSICAL, BO BYŁO TAM DUŻO TAŃCA I ŚPIEWU.

czwartek, 21 stycznia 2010

DZIEŃ 200

 POWYŻSZY OBRAZEK TO WIRTUALNA WALENTYNKA. KIEDY TYLKO JĄ ZOBACZYŁAM OD RAZU SOBIE POMYŚLAŁAM, ŻE GDYBYM MIAŁA DOSTAĆ WALENTYNKĘ NP. OD MOJEGO UKOCHANEGO TO POWINNA WŁAŚNIE TAK WYGLĄDAĆ. DAWNIEJ BARDZO LUBIŁAM WALENTYNKI, ALE ODKĄD MÓJ UKOCHANY WYJECHAŁ I JUŻ NIE MAM MOŻLIWOŚCI WYSYŁANIA MU KARTEK, TO PO PROSTU NIENAWIDZĘ TEGO DNIA.

środa, 20 stycznia 2010

DZIEŃ 199

PRZED CHWILĄ NAPISAŁAM SMS'A DO BANANA: "PRZEPRASZAM ZA TEGO WCZORAJSZEGO SMS'A, MIAŁAM GO WYSŁAĆ KOLEŻANCE, ALE POMYLIŁAM NUMERY. MAM NADZIEJĘ, ŻE CIĘ NIE OBUDZIŁAM". ODPISAŁ: "OK., NIC SIĘ NIE STAŁO". POZA TYM ZACZYNAM JUŻ ROZMYŚLAĆ O WALENTYNKACH. SIOSTRA POWIEDZIAŁA, ŻE JAK NIE MAM KOMU WYSŁAĆ WALENTYNKI, TO MOGĘ WYSŁAĆ KARTKĘ BANANOWI, ALE JA BYM WOLAŁA WYSŁAĆ WALENTYNKĘ MOJEMU UKOCHANEMU... SZKODA, ŻE NIE MOGĘ COFNĄĆ CZASU I PRZEŻYĆ JESZCZE RAZ WALENTYNEK 2005, 2006 I 2007...

wtorek, 19 stycznia 2010

DZIEŃ 198

KILKA DNI TEMU KOLEŻANKA POPROSIŁA MNIE ABYM NAPISAŁA JEJ SMS'A, GDY BĘDĘ MIEĆ JAKIEŚ FAJNE OPISY NA GG. DZIŚ UDAŁO MI SIĘ ZNALEŹĆ KILKA TAKICH OPISÓW I NAPISAŁAM SMS'A, ALE ZAMIAST WYSŁAĆ GO DO TEJ KOLEŻANKI WYSŁAŁAM GO DO BANANA. KIEDY ZORIENTOWAŁAM SIĘ, ŻE POPEŁNIŁAM BŁĄD, CHCIAŁAM NAPISAĆ MU SMS'A Z PRZEPROSINAMI, ALE JEST JUŻ PÓŹNO, WIĘC PRZEPROSZĘ GO JUTRO RANO. JEŚLI BANAN JESZCZE NIE ŚPI I ODEBRAŁ SMS'A ZAPEWNE SAM SIĘ DOMYŚLIŁ, ŻE TO POMYŁKA.

poniedziałek, 18 stycznia 2010

DZIEŃ 197

KIEPSKO SIĘ DZIŚ CZUJĘ I PRAKTYCZNIE CAŁY DZIEŃ PRZESPAŁAM. NAWET SŁUCHAJĄC MP3 ZASNĘŁAM, ALE W MOIM PRZYPADKU TO NIC DZIWNEGO, BO BARDZO CZĘSTO MI SIĘ TO ZDARZA. Z TEGO CO PAMIĘTAM JUŻ RAZ WAM MÓWIŁAM, ŻE MAM NA MP3 PIOSENKĘ, PRZY KTÓREJ ZAWSZE USYPIAM I TO W TEMPIE EKSPRESOWYM, TYM RAZEM TEŻ TAK BYŁO. NAPRAWDĘ UWIELBIAM TĄ PIOSENKĘ. KILKA LAT TEMU MIAŁAM TAKIE JEDNO, MOIM ZDANIEM BARDZO INTYMNE, MARZENIE ZWIĄZANE Z TĄ PIOSENKĄ, NIGDY O TYM NIKOMU NIE MÓWIŁAM, ALE DLA WAS MOGĘ ZROBIĆ WYJĄTEK. JAK ZAPEWNE WIECIE AUTOREM I WYKONAWCĄ TEJ PIOSENKI JEST MÓJ UKOCHANY, W ZWIĄZKU Z TYM ZAWSZE MARZYŁAM O TYM ŻEBY PEWNEGO DNIA PRZYJECHAŁ DO MNIE DO DOMU, WZIĄŁ MNIE W RAMIONA I ZAŚPIEWAŁ MI TĘ PIOSENKĘ DO UCHA...

niedziela, 17 stycznia 2010

DZIEŃ 196

PINCHO MI NIESTETY NIE PRZESŁAŁ GRAFIKU KONCERTÓW CREE, W ZWIĄZKU Z TYM NIE MIAŁAM OKAZJI ZAPYTAĆ GO O TĄ AUTOREKLAMĘ PŁYTY, ALE BEZ TEGO TEŻ UDAŁO MI SIĘ ZNALEŹĆ KILKU CHĘTNYCH NA ZAKUP PŁYTY. POZA TYM TROCHĘ SIĘ NUDZIŁAM I RAZEM Z MAMĄ POJECHAŁAM DO CIOCI JADZI NA ALEKSANDRIĘ. KIEDY ZAJECHAŁYŚMY OKAZAŁO SIĘ, ŻE U CIOCI NIE MA PRĄDU, BO MARZNĄCY ŚNIEG POZRYWAŁ LINIĘ WYSOKIEGO NAPIĘCIA. U NAS TEŻ NIE BYŁO PRZEZ DWA DNI PRĄDU, DOSZŁAM WTEDY DO WNIOSKU, ŻE LUDZIE, KTÓRZY ŻYLI W CZASACH, GDY NIE BYŁO PRĄDU MIELI NAPRAWDĘ CIĘŻKO.

sobota, 16 stycznia 2010

DZIEŃ 195

UDAŁO MI SIĘ DZIŚ SKONTAKTOWAĆ Z MANAGEREM ZESPOŁU CREE, W KTÓRYM WOKALISTĄ JEST SEBASTIAN RIEDEL. MANAGEREM ZESPOŁU JEST TOMASZ "PINCHO" LEBUDA. POPROSIŁAM GO ABY PRZESŁAŁ MI NA MAILA CAŁOROCZNY GRAFIK KONCERTÓW CREE. BARDZO BYM CHCIAŁA JECHAĆ NA KONCERT TEGO ZESPOŁU DO CHORZOWA, KATOWIC LUB TYCHÓW. Z DRUGIEJ STRONY NIE CHODZI TYLKO O GRAFIK KONCERTÓW CREE, CHODZI TEŻ O ALBUM "PILOCI NOCY" - TIME SQUARE, PO PROSTU POSTANOWIŁAM ZAPYTAĆ PINCHO CZY ON WIDZI JAKIEŚ REALNE SZANSE NA SPRZEDAŻ TEJ PŁYTY. GDY TYLKO PINCHO PRZEŚLE MI JUTRO GRAFIK, TO GO O TO ZAPYTAM.

P.S.
TYLKO TERAZ DEBIUTANCKI ALBUM CZĘSTOCHOWSKIEJ GRUPY TIME SQUARE - "PILOCI NOCY" ZA JEDYNE 7 ZŁOTYCH + KOSZT PRZESYŁKI. WSZYSTKICH ZAINTERESOWANYCH PROSZĘ O KONTAKT ZE MNĄ:
TEL.: +48 787 165 743

piątek, 15 stycznia 2010

DZIEŃ 194

DZIŚ PAN WALDEK ZNOWU DO MNIE DZWONIŁ ŻEBY ZAPYTAĆ O JAKIEŚ SZCZEGÓŁY MUZYKI ROBERTA. POWIEDZIAŁAM MU, ŻE MUZYKA ROBERTA TO PRZEDE WSZYSTKIM ROCK, ABY MÓGŁ SOBIE ZOBACZYĆ O CZYM DOKŁADNIE MÓWIMY WYSŁAŁAM MU LINK DO PROFILU ROBERTA W MUZZO (WWW.ROBGITARNIK.MUZZO.PL) I DO MUZYCZNEGO KRÓLESTWA WSZECHŚWIATA (WWW.MUZYCZNE-KROLESTWO-WSZECHSWIATA.BLOG.ONET.PL). PO 20 PAN TRÓSZYŃSKI MA SIĘ SPOTKAĆ Z PANEM WÓJTEM - JERZYM SOCHĄ I WTEDY TO ON ZDECYDUJE CZY ROBERT ZAGRA W KONOPISKACH CZY NIE.

P.S.
TYLKO TERAZ DEBIUTANCKI ALBUM CZĘSTOCHOWSKIEJ GRUPY TIME SQUARE - "PILOCI NOCY" ZA JEDYNE 7 ZŁOTYCH + KOSZT PRZESYŁKI. WSZYSTKICH ZAINTERESOWANYCH PROSZĘ O KONTAKT ZE MNĄ:
TEL.: +48 787 165 743

czwartek, 14 stycznia 2010

DZIEŃ 193

WPADŁAM DZISIAJ NA POMYSŁ ABY ZAPROPONOWAĆ KUPNO PŁYT TIME SQUARE PANU WALDEMAROWI TRÓSZYŃSKIEMU - PREZESOWI STOWARZYSZENIA OSÓB NIEPEŁNOSPRAWNYCH RUCHOWO ICH RODZIN I PRZYJACIÓŁ "PROMETEUS" W KONOPISKACH. PO TYM JAK NAPISAŁAM MAILA DO PANA TRÓSZYŃSKIEGO, SKONTAKTOWAŁ SIĘ ZE MNĄ I POWIEDZIAŁ, ŻE GMINA ORGANIZUJE IMPREZĘ NA 1 MAJA I PYTAŁ CZY ROBERT I HANIA MOGLIBY NA NIEJ ZAGRAĆ. PO KRÓTKIEJ ROZMOWIE Z ROBERTEM DOSZLIŚMY DO WNIOSKU, ŻE JEŚLI TYLKO WSZYSTKO PÓJDZIE DOBRZE, TO ROBERT I HANIA BARDZO CHĘTNIE ZAGRAJĄ. :)

P.S.
TYLKO TERAZ DEBIUTANCKI ALBUM CZĘSTOCHOWSKIEJ GRUPY TIME SQUARE - "PILOCI NOCY" DO KUPIENIA ZA JEDYNE 7 ZŁOTYCH + KOSZT PRZESYŁKI. WSZYSTKICH ZAINTERESOWANYCH PROSZĘ O KONTAKT ZE MNĄ:
TEL.: +48 787 165 743

środa, 13 stycznia 2010

DZIEŃ 192

ZNOWU PRAWIE CAŁY DZIEŃ NIE BYŁO PRĄDU. DLA MNIE NAJGORSZE W TYM WSZYSTKIM BYŁO TO, ŻE STRASZNIE MI SIĘ NUDZIŁO ORAZ TO, ŻE BATERIA W TELEFONIE MI SIĘ ROZŁADOWAŁA A JAK NA ZŁOŚĆ DOSTAWAŁAM MNÓSTWO SMS'ÓW. TELEFON NA SZCZĘŚCIE WYTRZYMAŁ. TERAZ JUŻ MAMY PRĄD, ALE TRZEBA LICZYĆ SIĘ Z TYM, ŻE MOGĄ WYŁĄCZYĆ. POZA TYM UDAŁO MI SIĘ ZNALEŹĆ KILKA OSÓB, KTÓRE CHCĄ KUPIĆ PŁYTĘ "PILOCI NOCY", ALE PŁYTY NADAL SĄ WIĘC ZAMAWIAJCIE!

P.S.
TYLKO TERAZ DEBIUTANCKI ALBUM CZĘSTOCHOWSKIEJ GRUPY TIME SQUARE - "PILOCI NOCY" DO KUPIENIA ZA JEDYNE 7 ZŁOTYCH + KOSZT PRZESYŁKI. WSZYSTKICH ZAINTERESOWANYCH PROSZĘ O KONTAKT ZE MNĄ:
TEL.: +48 787 165 743

wtorek, 12 stycznia 2010

DZIEŃ 191

DZISIAJ NIE MIAŁAM LEKCJI WŁOSKIEGO, BO W GMINIE ZOSTAŁ OGŁOSZONY STAN KLĘSKI ŻYWIOŁOWEJ, GDYŻ PRAWIE W CAŁEJ GMINIE NIE MA PRĄDU. U NAS PRAWIE CAŁY DZIEŃ PRĄDU NIE BYŁO, DOPIERO TERAZ WŁĄCZYLI, ALE W SUMIE W KAŻDEJ CHWILI ZNOWU MOGĄ WYŁĄCZYĆ. NORMALNIE MASAKRA JAKAŚ!

P.S.
TYLKO TERAZ DEBIUTANCKI ALBUM CZĘSTOCHOWSKIEJ GRUPY TIME SQUARE - "PILOCI NOCY" DO KUPIENIA ZA JEDYNE 7 ZŁOTYCH + KOSZT PRZESYŁKI. WSZYSTKICH ZAINTERESOWANYCH PROSZĘ O KONTAKT ZE MNĄ:
TEL.: +48 787 165 743

poniedziałek, 11 stycznia 2010

DZIEŃ 190

TYLKO TERAZ DO KUPIENIA DEBIUTANCKI ALBUM CZĘSTOCHOWSKIEJ GRUPY TIME SQUARE - "PILOCI NOCY", ZA JEDYNE 7 ZŁOTYCH + KOSZT PRZESYŁKI WSZYSTKICH ZAINTERESOWANYCH PROSZĘ O KONTAKT ZE MNĄ.
TEL.: +48 787 165 743

 ROBERT PROSIŁ MNIE O POMOC W SPRZEDAŻY OSTATNICH 200 SZTUK PŁYTY "PILOCI NOCY" STĄD TEŻ POWYŻSZE OGŁOSZENIE

niedziela, 10 stycznia 2010

DZIEŃ 189

POWYŻEJ WIDAĆ LOGO WIELKIEJ ORKIESTRY ŚWIĄTECZNEJ POMOCY, ZAPEWNE WSZYSCY WIEDZĄ CZEMU TA AKCJA SŁUŻY, WIĘC TYLKO PRZYPOMNĘ, ŻE PODCZAS OSIEMNASTEGO FINAŁU ZBIERANE SĄ PIENIĄDZE DLA DZIECI Z CHOROBAMI ONKOLOGICZNYMI. ZACHĘCAM WSZYSTKICH DO WSPIERANIA TEJ AKCJI I SERDECZNIE ZAPRASZAM NA GŁÓWNĄ STRONĘ WOŚP. JEŚLI O MNIE CHODZI TO MAM Z WOŚP JEDNO BARDZO MIŁE WSPOMNIENIE. CZTERY LATA TEMU PROWADZIŁAM BLOG O ZESPOLE, W KTÓRYM WTEDY GRAŁ MÓJ UKOCHANY. 

PEWNEGO PAŹDZIERNIKOWEGO WIECZORA NAPISAŁ DO MNIE PRZEMEK KUBIET, KTÓRY PRACOWAŁ W CZĘSTOCHOWSKIM STAROSTWIE JAKO ORGANIZATOR WSZELKIEGO RODZAJU IMPREZ. PRZEMEK POWIEDZIAŁ MI WTEDY, ŻE CHCIAŁBY ABY ZESPÓŁ MOJEGO UKOCHANEGO ZAGRAŁ NA XV FINALE WOŚP I PYTAŁ MNIE CZY MAM KONTAKT Z LIDEREM TEGO ZESPOŁU. POWIEDZIAŁAM, ŻE NIE, ALE DAŁAM MU NUMER TELEFONU STACJONARNEGO DO WOKALISTY (MOJEGO UKOCHANEGO). PRZEMEK WTEDY DO NIEGO ZADZWONIŁ. Z TEGO CO WIEM, TELEFON WTEDY ODEBRAŁA JEGO MAMA I POWIEDZIAŁA, ŻE GO NIE MA W DOMU, BO POJECHAŁ DO KATOWIC, ALE NA SZCZĘŚCIE (MOJE TAKŻE) PODAŁA PRZEMKOWI NUMER KOMÓRKI MOJEGO UKOCHANEGO A POTEM PRZEMEK PRZESŁAŁ MI GO SMS'EM (NIE MIAŁAM GO, BO MÓJ UKOCHANY MIAŁ NUMER ZASTRZEŻONY I TYLKO KILKA OSÓB ZNAŁO JEGO NUMER). ZARAZ PO WYSŁANIU DO MNIE SMS'A PRZEMEK ZADZWONIŁ DO NIEGO, NIESTETY OKAZAŁO SIĘ, ŻE PO PIERWSZE: ZESPÓŁ JUŻ PRAKTYCZNIE NIE ISTNIEJE A PO DRUGIE: W TEN DZIEŃ JUŻ GDZIEŚ GRAJĄ. TAK WIĘC KONCERT SIĘ NIE ODBYŁ. 

SZCZERZE MÓWIĄC DO TEJ PORY ZASTANAWIAM SIĘ JAKBY ZAREAGOWAŁ MÓJ UKOCHANY, GDYBY WIEDZIAŁ, ŻE TO W SUMIE DZIĘKI MNIE JEGO ZESPÓŁ OTRZYMAŁ TĘ PROPOZYCJĘ. POZA TYM KAROL - CHŁOPAK MOJEJ SIOSTRY ZAUWAŻYŁ, ŻE MAM NA TELEFONIE ZDJĘCIE MOJEGO UKOCHANEGO I POWIEDZIAŁ, ŻE PRZEZ JAKIŚ CZAS RAZEM PRACOWALI. POWIEDZIAŁ TEŻ, ŻE JEST W PORZĄDKU I ŻE ZNA TEŻ TROCHĘ JEGO BRATA.

sobota, 9 stycznia 2010

DZIEŃ 188

W NOCY ŚNIŁ MI SIĘ MÓJ UKOCHANY, TYM RAZEM JEDNAK BARDZO DOBRZE PAMIĘTAM, CO MI SIĘ ŚNIŁO. ŚNIŁO MI SIĘ, ŻE BYŁAM U MOJEGO UKOCHANEGO W PRACY, ON SZEDŁ I GDY MNIE ZOBACZYŁ, TO PUŚCIŁ MI OCZKO. POTEM SIĘ OBUDZIŁAM. LUBIĘ O NIM ŚNIĆ...

piątek, 8 stycznia 2010

DZIEŃ 187

POKŁÓCIŁAM SIĘ DZISIAJ Z KAROLEM I NORMALNIE JUŻ NIE WIEM CO O TYM WSZYSTKIM MYŚLEĆ. WIEM, ŻE ZMIENIŁ SIĘ, DLATEGO IŻ MA DŁUGI I SYTUACJA MIĘDZY NIM A TYMI LUDŹMI, U KTÓRYCH JE MA ZACZYNA SIĘ ROBIĆ CORAZ BARDZIEJ NAPIĘTA, ALE MIMO WSZYSTKO TO NIE POWINIEN BYĆ POWÓD DO TEGO BY SIĘ NA MNIE WYŻYWAĆ, PRZECIEŻ JA TEŻ SIĘ O NIEGO BOJĘ. W ZWIĄZKU Z TYMI, PRAKTYCZNIE CODZIENNYMI KŁÓTNIAMI POSTANOWIŁAM, ŻE BĘDĘ Z NIM RZADZIEJ ROZMAWIAĆ, ALE NIE JESTEM DO KOŃCA PEWNA CZY TO DOBRY POMYSŁ. 

czwartek, 7 stycznia 2010

DZIEŃ 186

DZIŚ MIAŁAM LEKCJĘ WŁOSKIEGO, NIESTETY JUŻ BEZ ANTONIO. POZA TYM KAROL POWIEDZIAŁ, ŻE KTOŚ MU GROZI. CHCIAŁAM ŻEBY MI COŚ WIĘCEJ POWIEDZIAŁ NA TEN TEMAT, ALE NIESTETY NIE CHCIAŁ. BARDZO SIĘ O NIEGO MARTWIĘ. NIE CHCIAŁABYM ABY COŚ MU SIĘ STAŁO. MAM NADZIEJĘ, ŻE JAK ODDA TE 3,5 TYSIĄCA ZŁOTYCH, TO BĘDZIE MÓGŁ NORMALNIE ŻYĆ, NO I, PRZEDE WSZYSTKIM ZMĄDRZEJE NA TYLE, ŻE NIE BĘDZIE JUŻ POŻYCZAŁ TAKICH SUM NA ZABAWĘ.

środa, 6 stycznia 2010

DZIEŃ 185

(ROK 2000)

(ROK 1994)
POWYŻEJ WIDZICIE DWA ZDJĘCIA DZIEWCZYNY - YLENII CARRISI - NAJSTARSZEJ CÓRKI AL BANO I ROMINY POWER (MOICH IDOLI). W STYCZNIU 1994 ROKU YLENIA WRAZ Z RODZICAMI POJECHAŁA DO STANÓW ZJEDNOCZONYCH, GDZIE AL I ROMINA MIELI KRĘCIĆ PROGRAM TELEWIZYJNY. YLENIA TYMCZASEM ZBIERAŁA MATERIAŁY DO SWOJEJ KSIĄŻKI, W TYM CELU POJECHAŁA DO NOWEGO ORLEANU. KIEDY JEJ OJCIEC DOWIEDZIAŁ SIĘ, ŻE ZNALAZŁA SIĘ W NIEBEZPIECZNEJ CZĘŚCI TEGO MIASTA NATYCHMIAST ROZKAZAŁ JEJ WRACAĆ. 

NIESTETY DZIEWCZYNA NIE POSŁUCHAŁA. W CZASIE SWOJEJ PODRÓŻY DO AMERYKI YLENIA POZNAŁA PIĘĆDZIESIĘCIODWULETNIEGO, BRUDNEGO, Z WARKOCZEM ULICZNEGO JAZZMANA - ALEXANDRA MASAKELĘ. PODAROWAŁ ON JEJ WTEDY KSIĄŻKĘ EDWARDA DE BONO - "NEW THINKING" ("NOWE MYŚLENIE") I OD TAMTEGO MOMENTU STAŁ SIĘ KIMŚ W RODZAJU GURU MAESTRO.

 1 STYCZNIA 1994 ROKU YLENIA PO RAZ OSTATNI SKONTAKTOWAŁA SIĘ Z RODZICAMI. W SPRAWIE ZAGINIĘCIA YLENII NIE CHCIANO ROZGŁOSU, JEDNAK NIE UDAŁO SIĘ, W POSZUKIWANIACH CÓRKI SŁYNNEGO DUETU UDZIAŁ BRAŁA POLICJA FBI. AL BANO I ROMINA PORUSZYLI NIEBO I ZIEMIĘ ABY ODNALEŹĆ SWOJĄ UKOCHANĄ CÓRKĘ. 

ZDJĘCIE YLENII POJAWIŁO SIĘ WE WSZYSTKICH TELEWIZJACH LUIZJANY. NIESTETY, ZAMIAST KONKRETÓW W SPRAWIE POJAWIAŁO SIĘ CORAZ WIĘCEJ NIEWIADOMYCH I PLOTEK ABY JE WYCISZYĆ 6 STYCZNIA 1994 ROKU OGŁOSZONO, ŻE CIAŁO DZIEWCZYNY WYŁOWIONO Z RZEKI MISSISIPPI I ŻE NAJPRAWDOPODOBNIEJ DZIEWCZYNA POD WPŁYWEM NARKOTYKÓW POPEŁNIŁA SAMOBÓJSTWO RZUCAJĄC SIĘ Z MOSTU DO RZEKI (7 LAT WCZEŚNIEJ YLENIA MIAŁA PROBLEMY Z NARKOTYKAMI). 

CIAŁA DZIEWCZYNY NIGDY NIE ODNALEZIONO, ALE NIEKTÓRZY UWAŻAJĄ, ŻE 6 STYCZNIA, TO OFICJALNA DATA JEJ ŚMIERCI. W 2006 ROKU JEDEN Z HISZPAŃSKICH DZIENNIKÓW OGŁOSIŁ, ŻE YLENIA ŻYJE I UKRYWA SIĘ, GDYŻ W 1994 ROKU ZASZŁA W CIĄŻĘ I BAŁA SIĘ WRÓCIĆ DO DOMU. ROMINA UWAŻA, ŻE JEST TO MOŻLIWE, GDYŻ CIAŁO JEJ CÓRKI NIGDY NIE ZOSTAŁO ODNALEZIONE. ZDANIEM ROMINY JEJ CÓRKA MOGŁA TEŻ PAŚĆ OFIARĄ HANDLU BIAŁYMI KOBIETAMI. AL BANO UWAŻA, ŻE TO NIEMOŻLIWE ABY JEGO CÓRKA ŻYŁA. FOTOREPORTER ROBERTO FIASCONARO, KTÓRY W 2000 ROKU WSPÓŁPRACOWAŁ Z AL BANO PRZY JEGO AUTOBIOGRAFII PT.: "E LA MIA VITA" TWIERDZI, ŻE SPOTKAŁ BARDZO PODOBNĄ DZIEWCZYNĘ W WENECJI (PIERWSZE ZDJĘCIE).

wtorek, 5 stycznia 2010

DZIEŃ 184

MIAŁAM LEKCJĘ WŁOSKIEGO, TA LEKCJA BYŁA RÓWNOCZEŚNIE MOIM DRUGIM SPOTKANIEM Z ANTONIO. NIE MOGŁAM SIĘ POWSTRZYMAĆ ŻEBY NA NIEGO NIE PATRZEĆ. ANTONIO MA PRZEŚLICZNE BRĄZOWE OCZY. GDYBY BYŁ MOIM FACETEM MOGŁABYM W TE JEGO OCZY PATRZEĆ CAŁYMI GODZINAMI. NIESTETY Z MOIM SZCZĘŚCIEM NAJPRAWDOPODOBNIEJ NIGDY NIE BĘDĘ MIEĆ TAKIEGO FACETA JAK ON ANI ŻADNEGO INNEGO. MAM W STOSUNKU DO MĘŻCZYZN WYGÓROWANE WYMAGANIA I TO CHYBA TROCHĘ ICH ODSTRASZA. POZA TYM CHYBA NIE DO KOŃCA JESTEM GOTOWA NA TO ŻEBY ZAPOMNIEĆ O MOIM UKOCHANYM.

poniedziałek, 4 stycznia 2010

DZIEŃ 183

PRZED CHWILĄ KAROL PO BARDZO DŁUGIM CZASIE SIĘ DO MNIE ODEZWAŁ, CO BARDZO MNIE UCIESZYŁO, STĘSKNIŁAM SIĘ ZA NIM BARDZO, MIMO ŻE CZĘSTO SIĘ KŁÓCIMY. W NOCY DŁUGO ROZMAWIALIŚMY, ALE COŚ CZUJĘ, ŻE KAROL MA JAKIEŚ PROBLEMY, JAK SIĘ DOMYŚLAM CHODZI O KASĘ. NAJGORSZE W TYM WSZYSTKIM JEST TO, ŻE JA NAPRAWDĘ NIE MOGĘ ZNALEŹĆ ROZWIĄZANIA JEGO PROBLEMÓW, CHOĆ NAPRAWDĘ ZROBIŁABYM WSZYSTKO ABY MU POMÓC. NIESTETY, MOGĘ GO TYLKO WSPIERAĆ PSYCHICZNIE A TO NIE NA WIELE SIĘ ZDA. JAK JA BYM BARDZO CHCIAŁA ŻEBY W MOIM ŻYCIU W KOŃCU WYDARZYŁO SIĘ COŚ DOBREGO. OCZYWIŚCIE NIE MAM PRETENSJI DO KAROLA, BO TO NIE JEST JEGO WINA, ŻE SIĘ O NIEGO MARTWIĘ. MARTWIĘ SIĘ O NIEGO, BO W JAKIMŚ STOPNIU MI NA NIM ZALEŻY.

niedziela, 3 stycznia 2010

DZIEŃ 182

W NOCY ŚNIŁO MI SIĘ COŚ O MOIM UKOCHANYM, NIESTETY, ZA ŻADNE SKARBY ŚWIATA NIE MOGĘ SOBIE PRZYPOMNIEĆ CO TO BYŁO. PAMIĘTAM TYLKO UCZUCIE PUSTKI JAKIE CZUŁAM, GDY SIĘ OBUDZIŁAM Z CZEGO MOŻNA WYWNIOSKOWAĆ, ŻE BYŁ TO BARDZO MIŁY SEN A JUŻ NA PEWNO MILSZY NIŻ SZARA RZECZYWISTOŚĆ, W KTÓREJ PO PROSTU DLA MOJEGO UKOCHANEGO NIE ISTNIEJĘ. W OGÓLE MAM DZIŚ KIEPSKI DZIEŃ, WSZYSTKO MNIE BOLI I CAŁY CZAS MAM ZŁY HUMOR.

sobota, 2 stycznia 2010

DZIEŃ 181

OBCIĘŁAM SIĘ DZISIAJ, NIE ZAPUSZCZAM WŁOSÓW, BO MAM BARDZO GRUBE, CIĘŻKIE I GĘSTE, WIĘC ICH PIELĘGNACJA NIE JEST ŁATWA. POZA TYM DŁUGIE WŁOSY NIE SĄ MI DO NICZEGO POTRZEBNE A CO NAJWAŻNIEJSZE PODOBNO W KRÓTSZYCH WŁOSACH WYGLĄDAM LEPIEJ NIŻ W DŁUGICH. RESZTA DNIA UPŁYNĘŁA MI CAŁKIEM NORMALNIE, W ZASADZIE TAK JAK ZAWSZE...

piątek, 1 stycznia 2010

DZIEŃ 180

PIERWSZY DZIEŃ 2010 ROKU, TO PEWNIE DLA WIELU LUDZI DZIEŃ NOWOROCZNYCH POSTANOWIEŃ, NADZIEI NA LEPSZE WARUNKI ŻYCIOWE LUB PO PROSTU KOLEJNY DZIEŃ, KTÓRY W TAKI CZY INNY SPOSÓB TRZEBA PRZEŻYĆ. JEŚLI CHODZI O MNIE, TO NIE WIERZĘ, W TO, ŻE TEN ROK BĘDZIE DLA MNIE LEPSZY NIŻ POPRZEDNI LUB, ŻE COŚ SIĘ ZMIENI W MOIM ŻYCIU. MYŚLĘ JEDNAK, ŻE BĘDZIE TO DLA MNIE ROK, KTÓRY POMOŻE MI ZROZUMIEĆ KILKA RZECZY. W TYM  ROKU MINIE 10 LAT OD MOMENTU, KIEDY POKOCHAŁAM MOJEGO UKOCHANEGO. MIŁOŚĆ DO NIEGO TO DLA MNIE GŁÓWNIE CIERPIENIE, ALE NICZEGO NIE ŻAŁUJĘ, BO GDYBY NIE TO, ŻE MUSIAŁAM PRZEZ TĄ MIŁOŚĆ CIERPIEĆ, TO CHYBA NIGDY NIE NAUCZYŁABYM SIĘ KOCHAĆ...