niedziela, 27 grudnia 2009

DZIEŃ 175

TROCHĘ SIĘ DZIŚ NUDZIŁAM A W ZASADZIE CAŁE RANO RYSOWAŁAM KRZYŻYKAMI TAKI DŁUGI NAPIS, CYTAT Z MOJEJ ULUBIONEJ POLSKIEJ PIOSENKI. W SUMIE NIE WIEM PO CO MI TEN NAPIS, ALE PO PROSTU ZACZĘŁAM GO RYSOWAĆ Z NUDÓW. POTEM CZYTAŁAM KSIĄŻKĘ A WIECZOREM PISAŁAM NA GADU - GADU Z KOLEŻANKĄ O JEJ SPRAWACH SERCOWYCH, BO POZNAŁA TERAZ CHŁOPAKA, KTÓRY BARDZO SIĘ JEJ PODOBA, DOBRZE SIĘ Z NIM DOGADUJE I NAWET BYLI NA SPACERZE, GDZIE SIĘ CAŁOWALI. ONA JEST BARDZO SZCZĘŚLIWA, ALE MA PEWNE OBAWY, BO TEN CHŁOPAK, TO KOLEGA JEJ BYŁEGO.