sobota, 26 grudnia 2009

DZIEŃ 174

PRAWIE CAŁY DZIEŃ BYLIŚMY W OLSZTYNIE, U CIOCI KRYSI. FAJNIE BYŁO. CIOCIA KRYSIA JEST MOJĄ MATKĄ CHRZESTNĄ I PYTAŁA SIĘ CZY MAM JAKIŚ KOMPLET BIŻUTERII, BO CHCE MI KUPIĆ TAKI KOMPLET - KOLCZYKI I ŁAŃCUSZEK, ZA ZDANIE MATURY. POWIEDZIAŁAM, ŻE NIE MAM I MOŻE KUPI MI TAKI KOMPLET, FAJNIE BY BYŁO. W ZASADZIE OD NIKOGO NIE DOSTAŁAM PREZENTU ZA ZDANIE MATURY TYLKO SAMA SOBIE ZROBIŁAM - TĄ KOSZULKĘ ZE ZDJĘCIEM MOJEGO UKOCHANEGO.