środa, 16 grudnia 2009

DZIEŃ 164

JESTEM DZIŚ TROSZKĘ ALBO NAWET BARDZO ZŁA, SMUTNA I ZAWIEDZIONA. WSZYSTKO PRZEZ TO, ŻE NA JEDNEJ Z PŁYT MIAŁAM NAGRANE PONAD 50 ZDJĘĆ MOJEGO UKOCHANEGO, TEKSTY JEGO PIOSENEK I WSZYSTKIE WSPOMNIENIA Z NIM ZWIĄZANE I WSZYSTKO MI SIĘ SKASOWAŁO. TE ZDJĘCIA W SZCZEGÓLNOŚCI BYŁY DLA MNIE WAŻNE, AŻ MI SIĘ PŁAKAĆ CHCE, ŻE JUŻ ICH NIE MAM. NAJGORSZE W TYM WSZYSTKIM JEST TO, ŻE NIE MAM SZANSY ICH ODZYSKANIA. JEDYNA SZANSA NA TO, BY ZNOWU MIEĆ JEGO ZDJĘCIA, TO POPROSIĆ O NIE JEGO MAMĘ LUB BRATOWĄ, ALE TO I TAK NIE BYŁYBY TE, KTÓRE MIAŁAM. W OGÓLE SZANSA NA TO, ŻE JEGO MAMA DAŁABY MI JAKIEKOLWIEK JEGO ZDJĘCIA JEST ŻADNA.