niedziela, 13 grudnia 2009

DZIEŃ 161

KAROL PRZED CHWILĄ BARDZO MNIE PRZESTRASZYŁ, NAPISAŁ MI W SMS'IE, ŻE POPEŁNI SAMOBÓJSTWO. JAK TO PRZECZYTAŁAM, TO WRĘCZ ZAKRĘCIŁO MI SIĘ W GŁOWIE. KAZAŁAM MU SIĘ POŁOŻYĆ, ZAMKNĄĆ OCZY I SPOKOJNIE ODDYCHAĆ, ALE ON NIE CHCIAŁ MNIE SŁUCHAĆ. STARAŁAM MU SIĘ WYTŁUMACZYĆ, ŻE MIMO IŻ MA DŁUG, TO JEGO ŻYCIE MA SENS. KAROL MA DLA KOGO ŻYĆ, MA RODZICÓW, ZNAJOMYCH, PRZYJACIÓŁ I MNIE OCZYWIŚCIE TEŻ. MOŻE NIE MA MNIE W TAKIM SENSIE I STOPNIU JAKBY CHCIAŁ, ALE JEDNAK BARDZO GO LUBIĘ I W JAKIMŚ STOPNIU MI NA NIM ZALEŻY. NAPRAWDĘ SIĘ BOJĘ, ŻE KAROL ZROBI SOBIE COŚ ZŁEGO.