poniedziałek, 30 listopada 2009

DZIEŃ 148

WIECZOREM DOSTAŁAM KATARU, PRZECZUWAM, ŻE TO ZAPOWIEDŹ GRYPY LUB JAKIEJŚ INNEJ CHOROBY, BO TROCHĘ BOLĄ MNIE TEŻ MIĘŚNIE A PRZY NIEKTÓRYCH TEGO TYPU WIRUSACH JAK GRYPA, CZY ANGINA, TO ZUPEŁNIE NORMALNY OBJAW. JAK JUTRO RANO BĘDĘ SIĘ ŹLE CZUĆ, TO PO ĆWICZENIACH WSTĄPIĘ DO APTEKI I KUPIĘ SOBIE FERVEX LUB COLDREX. PO TYM POWINNO MI PRZEJŚĆ, JEŚLI TO ZWYCZAJNE PRZEZIĘBIENIE. 

POZA TYM DZIŚ SĄ ANDRZEJKI JA JEDNAK NIE ROBIŁAM SOBIE ŻADNYCH WRÓŻB, BO W KOŃCU W PEWNYM STOPNIU KONTAKT Z MAGIĄ MAM NA CO DZIEŃ POPRZEZ KARTY TAROTA MARSYLSKIEGO I LALKĘ VOODOO. 

OPRÓCZ TEGO JAK BYŁAM NA REHABILITACJI, TO MIAŁAM MASAŻ LIMFATYCZNY, W ZWIĄZKU Z CZYM MIAŁAM WOLNE RĘCE I MOGŁAM POPISAĆ SOBIE SMS'Y Z KAROLEM, BARDZO FAJNIE NAM SIĘ DZIŚ PISAŁO. KAROL PO RAZ PIERWSZY OD BARDZO DAWNA BYŁ TAK SPOKOJNY JAK NA POCZĄTKU NASZEJ ZNAJOMOŚCI.