niedziela, 29 listopada 2009

DZIEŃ 147

INTERNET NADAL KIEPSKO DZIAŁA. ZACZYNAM JUŻ MIEĆ NERWY NA TĄ BEZNADZIEJNĄ POGODĘ, BO NAWET W ZIELONE IMPERIUM NIE DA SIĘ GRAĆ A MI BARDZO ZALEŻY ŻEBY PRZEJŚĆ W TEJ GRZE DO POZIOMU VEGA GURU I TYM SAMYM DOGONIĆ MOJĄ MAMĘ I UKOCHANEGO. NA SZCZĘŚCIE GADU - GADU DZIAŁA I MOGĘ SOBIE POPISAĆ Z KAROLEM, CHOCIAŻ TYLE, BO INACZEJ CHYBA BYM ZWARIOWAŁA Z NUDÓW. KAROL OD NIEDAWNA MA MOBILNE GADU - GADU. FAJNIE BY BYŁO, GDYBY KIEDYŚ PODŁĄCZYŁ SOBIE STAŁE ŁĄCZE. MUSZĘ Z NIM O TYM POGADAĆ. ZNAJĄC OBECNĄ SYTUACJĘ MATERIALNĄ KAROLA ZAPEWNE NIE BĘDZIE TO MOŻLIWE, ALE MOŻE KIEDYŚ...