piątek, 27 listopada 2009

DZIEŃ 145

KAROL NAPISAŁ MI DZIŚ, ŻE BARDZO BOLI GO GŁOWA. PYTAŁAM GO CZY ZNÓW PRACOWAŁ PRZY BENZYNIE. POWIEDZIAŁ, ŻE NIE I ŻE TYM RAZEM NIE WIE OD CZEGO GO BOLI. BARDZO SIĘ O NIEGO MARTWIĘ, ALE BYĆ MOŻE TE BÓLE SĄ ZWIĄZANE ZE ZMIANAMI POGODY LUB ZMIANAMI CIŚNIENIA. JA TEŻ NIE CZUJĘ SIĘ DZIŚ NAJLEPIEJ. MAM JAKIŚ BÓL ZAMOSTKOWY I CIĘŻKO MI SIĘ ODDYCHA. 

POZA TYM DENERWUJE MNIE TO, CO PISZE DO MNIE MARCIN. ROZUMIEM, ŻE ON W JAKIŚ SPOSÓB PRÓBUJE MNIE ZDOBYĆ, ALE TAK OSTRA I WULGARNA FORMA FLIRTU ZUPEŁNIE MI SIĘ NIE PODOBA. 

OPRÓCZ TEGO NIE WIEM DLACZEGO, ALE BARDZO TĘSKNIŁO MI SIĘ DZIŚ ZA MOIM UKOCHANYM. PRZYPUSZCZAM, ŻE TO, IŻ ZA NIM TĘSKNIĘ ZWIĄZANE JEST Z TYM, ŻE ZBLIŻAJĄ SIĘ ŚWIĘTA BOŻEGO NARODZENIA (MOJA RODZINKA JUŻ DZIŚ KUPIŁA DZIECIOM PREZENTY NA MIKOŁAJKI). JA CO ROKU, GDY ZBLIŻAJĄ SIĘ ŚWIĘTA BOŻEGO NARODZENIA, WIELKANOC, WALENTYNKI I MOJE URODZINY, TO BARDZO ZA NIM TĘSKNIĘ. CZASAMI TAK BARDZO, ŻE WYDAJE MI SIĘ, IŻ JUŻ DŁUŻEJ NIE WYTRZYMAM. BARDZO DUŻO TEŻ MYŚLĘ O NIM W JEGO URODZINY.