piątek, 20 listopada 2009

DZIEŃ 138

MÓJ KOLEGA - WALDEK CZERNIAK - POWIEDZIAŁ, ŻE BARDZO MNIE LUBI I MU NA MNIE ZALEŻY. STRASZNIE MNIE TO CIESZY, BO WALDEK, TO FAJNY I MIŁY CHŁOPAK, NO I PRZEDE WSZYSTKIM INTERESUJE SIĘ MUZYKĄ. CO PRAWDA STYLEM, O KTÓRYM KOMPLETNIE NIE MAM POJĘCIA - RAPEM, ALE I TAK CIESZY MNIE FAKT, ŻE W JAKIMŚ SENSIE MAMY WSPÓLNE ZAINTERESOWANIA. Z DRUGIEJ STRONY PODEJRZEWAM, ŻE WALDKOWI NIE TYLE ZALEŻY NA MNIE TYLKO NA TYM ŻEBYM MU DAŁA SWOJE ROZBIERANE ZDJĘCIA. JA JEDNAK NIE CHCĘ MU ICH DAĆ, GDY MU O TYM POWIEDZIAŁAM, TO ZACZĄŁ MNIE WYZYWAĆ I POWIEDZIAŁ, ŻE JESTEM "JEBANĄ, SPRZEDAJĄCĄ SIĘ DZIEWCZYNĄ". BYŁO MI PRZYKRO, ALE NIE ZAMIERZAM SIĘ TYM PRZEJMOWAĆ, BO TO TYLKO JEGO ZDANIE.