środa, 18 listopada 2009

DZIEŃ 136

DZIŚ, JAK KAŻDEGO DNIA, PISAŁAM Z KAROLEM, GDY ZAPYTAŁAM CO U NIEGO SŁYCHAĆ, TO POWIEDZIAŁ, ŻE CZUJE SIĘ ŚREDNIO, BO MUSI DZIŚ KOMUŚ ODDAĆ 50 ZŁOTYCH A NIE MA KASY. JUŻ NIE WIEM JAK GO POCIESZAĆ, JAK WSPIERAĆ. BARDZO MNIE TO WSZYSTKO MARTWI I Z NERWÓW PRAKTYCZNIE CAŁY CZAS BOLI MNIE BRZUCH. MOCNO JEDNAK WIERZĘ W TO, ŻE KAROLOWI Z CZASEM UDA SIĘ SPŁACIĆ TE DŁUGI I WSZYSTKO BĘDZIE DOBRZE.