niedziela, 15 listopada 2009

DZIEŃ 133


DZISIAJ RANO DOSTAŁAM OD KAROLA SMS'A, KTÓRY BRZMIAŁ: "JEG ELSKER DIG", TO PO DUŃSKU ZNACZY "KOCHAM CIĘ". W ZWIĄZKU Z TYM ZACZĘŁAM ROZMOWĘ NA TEMAT SPOTKANIA. JEGO ODPOWIEDŹ BYŁA TAKA JAK ZAWSZE - ZOBACZYMY. ZACZYNA MI PRZESTAWAĆ ZALEŻEĆ NA NA TYM SPOTKANIU I NA NIM. NA SAMYM POCZĄTKU BARDZO CHCIAŁ SPOTKANIA I BARDZO MU SIĘ ZE WSZYSTKIM SPIESZYŁO. ZRESZTĄ JUŻ WAM KIEDYŚ PISAŁAM, ŻE ZACZĄŁ TEMAT ZARĘCZYN. TERAZ NATOMIAST NIE CHCE SIĘ SPOTKAĆ I TWIERDZI, ŻE JEST ZŁYM FACETEM I, ŻE JESTEŚMY Z DWÓCH RÓŻNYCH BAJEK. ZAPYTAŁAM GO, CO MA NA MYŚLI. POWIEDZIAŁ MI TYLKO, ŻE MA DŁUGI, ZAPYTAŁAM JAKIEJ WYSOKOŚCI, ALE MI NIE POWIEDZIAŁ. PRZYZNAŁ TEŻ, ŻE LUBI PIĆ I SIĘ ZABAWIĆ. NAPISAŁAM MU, ŻE ODROBINA JEGO DOBREJ WOLI I ZMIANA ZNAJOMYCH WYSTARCZY DO TEGO, ŻEBY ZERWAĆ Z TYM NAŁOGIEM, TYLKO, ŻE ON SAM MUSI TEGO CHCIEĆ. TO NIESPRAWIEDLIWE, ŻE JA ZAWSZE TRAFIAM NA NIEODPOWIEDNICH FACETÓW. NAJPIERW CHŁOPAK, KTÓRY TOTALNIE MNIE IGNOROWAŁ, POTEM JEDEN Z MOICH ZNAJOMYCH, KTÓRY BARDZO MI SIĘ PODOBAŁ, ALE MU O TYM NIE POWIEDZIAŁAM, BO BAŁAM SIĘ, ŻE MOGĘ W TEN SPOSÓB ZNISZCZYĆ NASZĄ ZNAJOMOŚĆ (TERAZ MA DZIEWCZYNĘ), NO I TERAZ KAROL, KTÓRY CHCIAŁ SIĘ SPOTKAĆ, GDY NIE BYŁAM NA TO GOTOWA, A TERAZ GDY CHCĘ, MÓWI, ŻE TO NA RAZIE NIEMOŻLIWE. MASAKRA!