czwartek, 12 listopada 2009

DZIEŃ 130

OD SAMEGO RANA BARDZO BOLI MNIE BRZUCH, W ZWIĄZKU Z TYM NIE BYŁAM NA REHABILITACJI. WYDAJE MI SIĘ, ŻE MAM TE BÓLE Z POWODU NERWÓW. SPOWODOWANE JEST TO TYM, ŻE KAROL PIJE A JA BYM CHCIAŁA ŻEBY TEGO NIE ROBIŁ. BARDZO ZALEŻY MI NA TYM ABY KAROL NIE STOCZYŁ SIĘ NA SAMO DNO, ALE ON TEGO NIE ROZUMIE. KIEDYŚ KTOŚ MI POWIEDZIAŁ, ŻE ABY PIJAK ZROZUMIAŁ ILE STRACIŁ MUSI STOCZYĆ SIĘ NA SAMO DNO, GDY TAK SIĘ STANIE BYĆ MOŻE NADEJDZIE MOMENT OTRZEŹWIENIA I WTEDY ZROZUMIE, ŻE W TEN SPOSÓB DOPROWADZI DO SWOJEJ ŚMIERCI. JEST W TYM PEWNA LOGIKA, ALE JA NIE WIEM CZY JA JĄ DOBRZE ROZUMIEM, BO ROZUMIEM TO W TEN SPOSÓB, ŻE GDY KAROL ZNOWU WYPIJĘ, TO MAM MU POWIEDZIEĆ: "CHCESZ TO PIJ" I GDY NIE ZMIENI SWOJEGO POSTĘPOWANIA DAĆ MU DO ZROZUMIENIA, ŻE TO KONIEC NASZEJ ZNAJOMOŚCI. BYĆ MOŻE GDY ODCZUJE BRAK KONTAKTU ZE MNĄ, TO POSTANOWI COŚ ZMIENIĆ.