sobota, 7 listopada 2009

DZIEŃ 125

NUDZI MI SIĘ BEZ ROZMÓW Z KAROLEM. PO RAZ PIERWSZY OD 10 MIESIĘCY WCZORAJ NIE DOSTAŁAM SMS'A NA DOBRANOC A DZIŚ RANO NA DZIEŃ DOBRY I STRASZNIE MI TEGO BRAKUJE. Z DRUGIEJ STRONY WIEM, ŻE TAKA CISZA TEŻ NAM MOŻE WYJŚĆ NA DOBRE. PO PIERWSZE DLATEGO, ŻE ON ODCZUJE BRAK KONTAKTU ZE MNĄ A PO DRUGIE JA BĘDĘ MIEĆ CZAS ŻEBY UŚWIADOMIĆ SOBIE, CO TAK NAPRAWDĘ DO NIEGO CZUJĘ I CZY CHCIAŁABYM COŚ ZMIENIĆ MIĘDZY NAMI. TO ZNACZY JEŚLI CHODZI O TE ZMIANY, TO AKURAT BARDZO DOBRZE WIEM CO CHCIAŁABYM ZMIENIĆ. CHCIAŁABYM SIĘ Z NIM W KOŃCU SPOTKAĆ, BO OD PEWNEGO CZASU TAKA WIRTUALNA ZNAJOMOŚĆ JUŻ MI NIE WYSTARCZA, CHCIAŁABYM SPOTKAĆ SIĘ Z NIM, ALE KIEDY ZACZYNAM MÓWIĆ O SPOTKANIU, TO ON SIĘ WYCOFUJE. BOI SIĘ I JA TO ROZUMIEM, TO NORMALNE. JA TEŻ SIĘ BOJĘ, ALE JEŚLI SIĘ NIE SPOTKAMY, TO NASZA ZNAJOMOŚĆ W ŻADEN SPOSÓB SIĘ NIE ROZWINIE.