sobota, 31 października 2009

DZIEŃ 118

KAROL NAPISAŁ MI PRZED CHWILĄ SMS'A, ŻE JEST NA URODZINACH U KOLEGI I, ŻE PIJĄ TYLKO PIWO. GDYBY MI NIE NAPISAŁ TEGO TERAZ TYLKO NP. JUTRO, TO ZNAJĄC SIEBIE NA PEWNO BYŁABYM NA NIEGO WŚCIEKŁA ZA TO, ŻE W OGÓLE WYPIŁ, WIEDZĄC, ŻE MA TEGO TYPU PROBLEM, ALE ZE WZGLĘDU NA TO, ŻE BYŁ ZE MNĄ SZCZERY NIE WYZYWAŁAM TYLKO GO POPROSIŁAM ŻEBY NIE PIŁ ZA DUŻO. ZA JAKIŚ CZAS KAROL BĘDZIE MUSIAŁ SIĘ NAUCZYĆ, ŻE JEŚLI CHCE SIĘ NAPIĆ ALKOHOLU, TO TYLKO W SOBOTĘ, BO JUŻ NIEDŁUGO ODBIERZE PRAWO JAZDY. MYŚLĘ, ŻE JEST MĄDRYM FACETEM I NIGDY NIE WSIĄDZIE DO SAMOCHODU PO PIWIE CZY KIELISZKU, GDYBY TO ZROBIŁ JUŻ NIGDY BYM SIĘ DO NIEGO NIE ODEZWAŁA.