poniedziałek, 26 października 2009

DZIEŃ 113

KIEPSKO SIĘ DZIŚ CZUJĘ, JEST MI SMUTNO I JESTEM OSŁABIONA, BYĆ MOŻE TO PRZEZ POGODĘ, A MOŻE PRZEZ COŚ INNEGO, NIE WIEM. POZA TYM ROZMAWIAŁAM DZISIAJ Z MAMĄ O MOICH ZBLIŻAJĄCYCH SIĘ URODZINACH. MAMA POWIEDZIAŁA, ŻE CIOCIA AGNIESZKA UPIECZE MI TORT. POWIEDZIAŁAM, ŻE NIE CHCĘ TORTU. DLA MNIE DZIEŃ URODZIN, TO TAKI SAM DZIEŃ JAK KAŻDY INNY. NIEKTÓRZY LUBIĄ W TEN DZIEŃ DOSTAWAĆ PREZENTY, JA TEŻ, ALE PRAWDA JEST TAKA, ŻE WYMARZONY PREZENT MOŻE MI DAĆ TYLKO LOS, BO MIŁOŚCI NIE MOŻNA KUPIĆ.