wtorek, 20 października 2009

DZIEŃ 107

PRAWIE W OGÓLE NIE ROZMAWIAM Z KAROLEM, WSZYSTKO PRZEZ TO JEGO PICIE. JA NAJCHĘTNIEJ BYM Z NIM O TYM POROZMAWIAŁA, CHCIAŁABYM TEŻ Z NIM POGADAĆ O TERAPII ANTYALKOHOLOWEJ, BO LEPIEJ JEST SIĘ LECZYĆ W POCZĄTKOWYM STADIUM NAŁOGU NIŻ PÓŹNIEJ, ALE KAROL TWIERDZI, ŻE NIE MA PROBLEMU Z PICIEM. W OGÓLE OBOJE OMIJAMY TEN TEMAT Z DALEKA, JAKBY GO NIE BYŁO, CO POWODUJE, ŻE OSTATNIO RELACJE MIĘDZY NAMI BARDZO SIĘ OCHŁODZIŁY.