czwartek, 15 października 2009

DZIEŃ 102

KUPIŁAM SOBIE DZISIAJ SUPER FILM NA DVD - "KOD DA VINCI". TEN FILM JEST TROCHĘ SPRZECZNY Z NASZĄ WIARĄ, BO MÓWI O TYM, ŻE JEZUS CHRYSTUS MIAŁ ŻONĘ, KTÓRĄ PODOBNO BYŁA MARIA MAGDALENA. LEONARDO DA VINCI NAMALOWAŁ MARIĘ MAGDALENĘ NA OBRAZIE: "OSTATNIA WIECZERZA" PO LEWEJ STRONIE JEZUSA. DA VINCI TWIERDZIŁ TEŻ, ŻE JEZUS I MARIA MAGDALENA MIELI CÓRKĘ - SARĘ. 

WIĘKSZOŚĆ LUDZI PEWNIE W TO NIE WIERZY, ALE JEŚLI CHODZI O MOJE ZDANIE W TEJ SPRAWIE, TO CHCIAŁABYM ŻEBY SIĘ OKAZAŁO, ŻE JEZUS BARDZIEJ BYŁ CZŁOWIEKIEM I ŻYŁ NORMALNIE, NIŻ BOGIEM I ŻYŁ JAK ŚWIĘTY. POZA TYM ROZMAWIAŁAM Z KAROLEM O RAFALE, BO RAFAŁ ZNOWU CHCIAŁ ODE MNIE MOJE NAGIE FOTKI. OCZYWIŚCIE KAROL NATYCHMIAST BYŁ ZAZDROSNY I NAGLE ZDAŁAM SOBIE SPRAWĘ DLACZEGO TAK JEST. ZAPYTAŁAM GO CZY KIEDYŚ ZDRADZIŁA GO DZIEWCZYNA I CZY DLATEGO MI NIE UFA. POWIEDZIAŁ, ŻE TAK I ŻE JUŻ NIE ZAUFA ŻADNEJ DZIEWCZYNIE. POWIEDZIAŁAM MU, ŻE MI MOŻE UFAĆ, JA GO NIE ZDRADZĘ, BO NIE JESTEŚMY RAZEM.