poniedziałek, 5 października 2009

DZIEŃ 92

KAROL Z SAMEGO RANA NAPISAŁ MI SMS'A: "MIŁEGO DNIA". PRZYWITAŁAM SIĘ Z NIM, POTEM SIĘ UBRAŁAM, ZJADŁAM ŚNIADANIE I SZYBKO NA REHABILITACJĘ. DZIŚ NA REHABILITACJI JEDNO ĆWICZENIE TROCHĘ MNIE ZABOLAŁO, ALE DAŁO SIĘ WYTRZYMAĆ. JAK TYLKO WYSZŁAM Z GABINETU, TO ZARAZ NAPISAŁAM DO KAROLA SMS'A Z RELACJĄ JAK BYŁO. KAROL POWIEDZIAŁ, ŻE CIESZY SIĘ, ŻE MI SIĘ REHABILITACJA PODOBA I ŻE TRZYMA ZA MNIE KCIUKI. POZA TYM PO POŁUDNIU MUSIAŁAM TROCHĘ POCIESZYĆ KAROLA, BO ZGŁOSIŁ SIĘ DO JAKIEGOŚ KONKURSU AUDIOTELE ZORGANIZOWANEGO PRZEZ SIEĆ TELEFONII KOMÓRKOWEJ PLUS I NIESTETY NIE UDAŁO MU SIĘ WYGRAĆ KARTY DOŁADOWUJĄCEJ. 

POWIEDZIAŁAM MU, ŻE JEŚLI BARDZO MU NA TEJ KARCIE ZALEŻY, TO MU DOŁADUJĘ, ALE ON POWIEDZIAŁ, ŻE GDYBY TO NIE BYŁ NUMER SŁUŻBOWY, TO BY MU NIE ZALEŻAŁO TYLKO, ŻE JUTRO MU KONTO ZABLOKUJĄ A ON NIE MA KASY NA DOŁADOWANIE I MOŻE PRZEZ TO MIEĆ PROBLEMY W PRACY, ALE JAKOŚ SOBIE PORADZI I MAM SIĘ TYM NIE PRZEJMOWAĆ. POWIEDZIAŁAM MU, ŻE JAK MA MIEĆ PROBLEMY W PRACY, TO JA MU TO KONTO DOŁADUJĘ, ALE ON POWIEDZIAŁ, ŻE JUŻ RAZ DOŁADOWAŁAM MU KONTO I ŻE NIE CHCE MIEĆ U MNIE WIĘKSZYCH DŁUGÓW. POWIEDZIAŁAM MU, ŻE TO NIE BYŁA POŻYCZKA TYLKO PREZENT, ALE ON NADAL MA Z TYM PROBLEM. NIE JESTEM W STANIE ZROZUMIEĆ TEGO STEREOTYPU, KTÓRYM KIERUJE SIĘ KAROL, MIANOWICIE, ŻE MĘŻCZYŹNIE NIE WYPADA BRAĆ PREZENTÓW OD KOBIETY. MUSZĘ GO W KOŃCU WYPROWADZIĆ Z TEGO BŁĘDU, BO JAKBY NIE PATRZEĆ ŻYJEMY W XXI WIEKU. OPRÓCZ TEGO ROZMAWIAŁAM JESZCZE Z KAROLEM NA TEMAT JEDNEGO Z MOICH KOLEGÓW, KTÓRY JAK TWIERDZI MNIE KOCHA, ALE DLA MNIE TO NIC NIE ZNACZY. OCZYWIŚCIE BEZ ZAZDROŚCI SIĘ NIE OBESZŁO, ALE MYŚLĘ, ŻE DO JUTRA WSZYSTKO BĘDZIE NORMALNIE, CZYLI NAJPIERW SMS: "MIŁEGO DNIA", POTEM TYSIĄC INNYCH W CIĄGU DNIA I "DOBRANOC" PÓŹNYM WIECZOREM.