wtorek, 29 września 2009

DZIEŃ 86

NIEDAWNO WRÓCIŁAM Z REHABILITACJI. BYŁO FAJNIE, BO NIE MIAŁAM ŻADNYCH ĆWICZEŃ SIŁOWYCH TYLKO MASAŻ LIMFATYCZNY. MASAŻ LIMFATYCZNY JEST WYKONYWANY ZA POMOCĄ TAKIEGO SPECJALNEGO APARATU, DO KTÓREGO ZA POMOCĄ PIĘCIU KABELKÓW PODPINA SIĘ DWA SPECJALNE RĘKAWY WYKONANE Z MATERIAŁU PRZYPOMINAJĄCEGO ORTALION. JEDEN RĘKAW JEST NA NOGĘ, A DRUGI NA RĘKĘ, W ZALEŻNOŚCI, KTÓRY JEST POTRZEBNY, TEN ZAKŁADA SIĘ PACJENTOWI. RĘKAWY WYPEŁNIAJĄ SIĘ POWIETRZEM POD CIŚNIENIEM, PO OKREŚLONYM CZASIE POWIETRZE UCHODZI I NA TYM POLEGA MASAŻ LIMFATYCZNY. PO ĆWICZENIACH ROZMAWIAŁAM Z KAROLEM, CHCIAŁ ŻEBYM MU OPOWIEDZIAŁA JAK BYŁO NA ĆWICZENIACH. OPOWIEDZIAŁAM, BYŁ ZADOWOLONY, ŻE MNIE NIE BOLAŁO I MI SIĘ PODOBAŁO. KAROL JEST DLA MNIE OGROMNYM WSPARCIEM.