poniedziałek, 28 września 2009

DZIEŃ 85

JESTEM TROCHĘ ZESTRESOWANA, BO JUTRO ZACZYNAM REHABILITACJĘ. MAM NADZIEJĘ, ŻE DZIĘKI TEMU UDA MI SIĘ CHOCIAŻ TROSZKĘ POPRAWIĆ SWOJĄ SPRAWNOŚĆ FIZYCZNĄ I NAUCZYĆ SIĘ CHODZIĆ O KULACH, TO JEST DLA MNIE SZCZEGÓLNIE WAŻNE ZE WZGLĘDU NA TO, ŻE WTEDY BĘDĘ BARDZIEJ SAMODZIELNA. ŁATWO NIE BĘDZIE, BO REHABILITACJA Z REGUŁY JEST ZWIĄZANA Z BÓLEM, ALE MUSZĘ DAĆ RADĘ, A GDY BĘDĘ MIEĆ JAKIEŚ ZAŁAMANIE, TO SPOJRZĘ NA ZDJĘCIE MOJEGO UKOCHANEGO NA KOSZULCE LUB O NIM POMYŚLĘ I WTEDY SOBIE PRZYPOMNĘ PO CO TO ROBIĘ.