niedziela, 27 września 2009

DZIEŃ 84

BYŁAM DZISIAJ NA LISZCE. BARDZO LUBIĘ TAM JEŹDZIĆ, ZWŁASZCZA JAK MOJA KUZYNKA - KLAUDIA JEST W DOMU. WTEDY CZĘSTO GADAMY O RÓŻNYCH RZECZACH, GŁÓWNIE JEDNAK O MOIM UKOCHANYM, BO ONA TEŻ GO ZNA Z WIDZENIA I TEŻ PODOBA JEJ SIĘ JEGO ŚPIEW, A JAKBY TEGO BYŁO MAŁO, TO JEJ CIOCIA JEST JEGO KOLEŻANKĄ. OCZYWIŚCIE DZIŚ TEŻ GO "OBGADYWAŁYŚMY". POZA TYM SPAŁAM TROCHĘ PO POŁUDNIU I ŚNIŁ MI SIĘ KAROL. DZIWNE TO WSZYSTKO.