wtorek, 15 września 2009

DZIEŃ 72

RANO DZIEŃ ZAPOWIADAŁ SIĘ BARDZO MIŁO. BYŁAM Z MOJĄ MAMA I CIOCIĄ AGNIESZKĄ W MIEŚCIE NA ZAKUPACH. ROZMAWIAŁAM TEŻ Z KAROLEM, OSTATNIO POKAZAŁ MI SIĘ Z TEJ LEPSZEJ STRONY, WIĘC LUBIĘ GO BARDZIEJ NIŻ NA POCZĄTKU. PALI MI SIĘ JEDNAK W GŁOWIE CZERWONE ŚWIATEŁKO I MAM TAKIE DZIWNE WRAŻENIE, ŻE KAROL CZEGOŚ MI NIE MÓWI. NIE WIEM TYLKO CZEGO I JAK GO PODEJŚĆ ŻEBY MI POWIEDZIAŁ O CO CHODZI. BOJĘ SIĘ, ŻE TO MOJA WINA TYLKO WŁAŚNIE NIE WIEM NA CZYM MÓJ BŁĄD POLEGA, BO NICZEGO OD NIEGO NIE WYMAGAM, ANI NIE ŻĄDAM. NAPRAWDĘ NIE WIEM O CO CHODZI.
P.S. DZIŚ ZMARŁ JEDEN Z MOICH ULUBIONYCH AKTORÓW - PATRICK SWAYZE.