poniedziałek, 31 sierpnia 2009

DZIEŃ 57

MIAŁAM DZIŚ BARDZO CIEKAWY DZIEŃ. POZNAŁAM MUZYKA, NAZYWA SIĘ MAREK "MARONTO" WYSZYŃSKI, JEST Z ZIELONEJ GÓRY I PROWADZI ZESPÓŁ DZIECIĘCY - COŚ NIEWIELKIEGO. POZNAŁAM GO, BO ODWIEDZIŁ MÓJ BLOG - MUZYCZNE KRÓLESTWO WSZECHŚWIATA - I MYŚLAŁ, ŻE TO BLOG ROBERTA MADZIARZA, DLATEGO TEŻ NAPISAŁ NA MOJE GADU - GADU. POWIEDZIAŁAM MU, ŻE ROBERT NADAL MA SWÓJ NUMER GG I TAK ZACZĘLIŚMY ROZMAWIAĆ. WTEDY OKAZAŁO SIĘ, ŻE MAREK ZNA TROCHĘ JĘZYK WŁOSKI I, ŻE ĆWICZY Z DZIEĆMI DWIE WŁOSKIE PIOSENKI. ZNA ICH TREŚĆ PO POLSKU, ALE NIEDOKŁADNIE, DLATEGO TEŻ ZAPROPONOWAŁAM, ŻE MU JE PRZETŁUMACZĘ.