piątek, 21 sierpnia 2009

DZIEŃ 47

DZISIAJ ZNOWU POKŁÓCIŁAM SIĘ Z KAROLEM O TĄ JEGO CHOROBLIWĄ ZAZDROŚĆ. KAROL JEST NAPRAWDĘ FAJNY, CZASAMI WRĘCZ URZEKAJĄCY, ALE ZAZDROŚĆ TO JEGO NAJGORSZA CECHA. KOBIETY LUBIĄ, GDY MĘŻCZYŹNI SĄ O NIE ZAZDROŚNI, ALE Z NICZYM NIE MOŻNA PRZESADZAĆ, BO WSZYSTKO MA SWOJE GRANICE. JA SIĘ GŁUPIO CZUJĘ, GDY CHŁOPAK MI OKAZUJE, ŻE JEST O MNIE ZAZDROSNY. JA CHYBA NIE SPRÓBOWAŁABYM BYĆ Z KAROLEM, BO MY JAKO PARA NIE PASUJEMY DO SIEBIE.