czwartek, 13 sierpnia 2009

DZIEŃ 39

PRZEGLĄDAŁAM DZIŚ STRONĘ MOJEJ IDOLKI - ROMINY POWER. ROMINA KIEDYŚ GRAŁA W FILMACH I ŚPIEWAŁA W DUECIE ZE SWOIM ÓWCZESNYM MĘŻEM - AL BANO - MOIM IDOLEM. W 1999 ROKU AL BANO I ROMINA SIĘ ROZWIEDLI, OD TAMTEGO CZASU ROMINA JUŻ SIĘ NIE ZAJMUJE MUZYKĄ TYLKO SWOJĄ DRUGĄ PASJĄ - MALARSTWEM. JA BARDZIEJ JEDNAK WOLĘ MUZYKĘ, BO NA MALARSTWIE SIĘ NIE ZNAM. ZAWSZE MIAŁAM KIEPSKIE OCENY Z PLASTYKI I HISTORII SZTUKI. JAK BYŁAM W PIERWSZEJ KLASIE LICEUM, TO MOJA MAMA NAWET MYŚLAŁA NAD KOREPETYCJAMI Z HISTORII SZTUKI, ALE MI JAKOŚ NIE ZALEŻAŁO NA DOBRYCH OCENACH Z TEGO PRZEDMIOTU. POZA TYM JAK SIĘ DOWIEDZIAŁAM Z KIM ONA CHCE MI KORKI ZAŁATWIĆ, TO DOSZŁAM DO WNIOSKU, ŻE WOLĘ POWTARZAĆ KLASĘ, NA SZCZĘŚCIE OBESZŁO SIĘ I BEZ KORKÓW I BEZ POWTARZANIA KLASY.