sobota, 25 lipca 2009

DZIEŃ 20

DZIŚ NA MOIM BLOGU ZASZŁA PEWNA ZMIANA, MIANOWICIE TERAZ BĘDZIE SIĘ WYŚWIETLAŁ TYLKO JEDEN, NAJNOWSZY POST, A POPRZEDNIE DOSTĘPNE SĄ W ARCHIWUM, SERDECZNIE ZAPRASZAM STAŁYCH CZYTELNIKÓW (NA RAZIE WIEM TYLKO O TRZECH) ORAZ TYCH, KTÓRZY ZAJRZĄ NA MÓJ BLOG PO RAZ PIERWSZY DO PRZEJRZENIA ARCHIWUM. POZA TYM CHCIAŁABYM NAWIĄZAĆ DO JEDNEGO Z MUZYCZNYCH WYDARZEŃ WCZORAJSZEGO DNIA. MAM OCZYWIŚCIE NA MYŚLI FESTIWAL IM. RYSZARDA RIEDLA, KTÓRY PO RAZ PIERWSZY ODBYŁ SIĘ W CHORZOWIE (ZAWSZE ODBYWAŁ SIĘ W TYCHACH, GDZIE URODZIŁ SIĘ RYSZARD RIEDEL). WCZORAJ OGLĄDAŁAM RELACJĘ Z TEGO FESTIWALU. DOKŁADNIEJ MÓWIĄC BYŁA TO WYPOWIEDŹ MACIEJA BALCARA (OBECNEGO WOKALISTY DŻEMU) ORAZ SEBASTIANA RIEDLA (SYNA RYSZARDA RIEDLA I WOKALISTY CREE). BARDZO LUBIĘ ZESPÓŁ CREE I CHCIAŁABYM POZNAĆ SEBASTIANA. NAWET PRÓBOWAŁAM COŚ W TEJ SPRAWIE ZROBIĆ, TO ZNACZY NAPISAŁAM DO ZESPOŁU CREE MAILA Z PROŚBĄ O POMOC W SKONTAKTOWANIU SIĘ Z SEBASTIANEM I DOSTAŁAM WIADOMOŚĆ OD MENAGERA ZESPOŁU, KTÓRY NAPISAŁ, ŻE NIESTETY KONTAKT Z SEBASTIANEM NIE JEST MOŻLIWY. DZISIEJSZY DZIEŃ UPŁYNĄŁ MI NATOMIAST SZYBKO I SPOKOJNIE. TĘSKNIE TROCHĘ ZA ARTUREM, BO W PONIEDZIAŁEK WYJECHAŁ DO SOPOTU, A JA NAWET NIE MAM KASY ŻEBY MU SMS'A NAPISAĆ. :(