czwartek, 23 lipca 2009

DZIEŃ 18

WCZORAJ ARTUR MI WYZNAŁ MIŁOŚĆ, A DZIŚ JACEK - CHŁOPAK, KTÓREGO POZNAŁAM JAKIEŚ PÓŁ ROKU TEMU. MAM W TELEFONIE TAKĄ OPCJĘ: KANAŁY INFORMACYJNE. LUDZIE, KTÓRZY MAJĄ NADMIAR PIENIĘDZY NA KONCIE ZOSTAWIAJĄ TAM OGŁOSZENIA, Z REGUŁY TOWARZYSKIE LUB Z PODTEKSTEM EROTYCZNYM (TYCH JEST ZDECYDOWANIE WIĘCEJ). WŚRÓD TYSIĄCA TAKICH ZNALAZŁAM JEDNO NORMALNE, KTÓRE NALEŻAŁO WŁAŚNIE DO JACKA. ODPOWIEDZIAŁAM NA NIE I TAK WSZYSTKO SIĘ ZACZĘŁO. PRZEZ KILKA PIERWSZYCH DNI PISALIŚMY CODZIENNIE. PEWNEGO WIECZORU ROZMOWA WYMKNĘŁA NAM SIĘ SPOD KONTROLI I CHYBA WTEDY JACEK SIĘ WE MNIE ZAKOCHAŁ. KILKA RAZY MI TO POWIEDZIAŁ, ALE JA JAKOŚ NIGDY NIE BRAŁAM TEGO NA POWAŻNIE, BO ZAWSZE MIAŁAM WRAŻENIE, ŻE JACKOWI ZALEŻY TYLKO NA JEDNYM, CHOCIAŻ TO WCALE NIE ZNACZY, ŻE JACEK JEST ZŁY, JEST BARDZO FAJNY.