czwartek, 16 lipca 2009

DZIEŃ 11

W NOCY DŁUGO SŁUCHAŁAM MUZYKI, BO Z POWODU BURZY NIE MOGŁAM ZASNĄĆ. KIEDY O 02:30 UDAŁO MI SIĘ W KOŃCU ZASNĄĆ PRZYŚNIŁ MI SIĘ TEN CHŁOPAK, KTÓRY MNIE OKŁAMAŁ. PAMIĘTAM, ŻE W TYM ŚNIE BARDZO MOCNO TRZYMAŁAM GO ZA RĘKĘ I CZUŁAM PARALIŻUJĄCY STRACH, JAK GDYBY MIAŁO MU SIĘ COŚ STAĆ. POZA TYM MARCO BOCCHINO PRZYJĄŁ MNIE DO ZNAJOMYCH NA NASZEJ KLASIE, ALE NIESTETY NIE ODPISAŁ MI NA GADU - GADU. 
:(