środa, 15 lipca 2009

DZIEŃ 10

DZIŚ BYŁA STRASZNA BURZA. NIE ZNOSZĘ BURZY, CHOĆ MÓJ KOLEGA - ARTUR - UWAŻA, ŻE BURZA JEST PODNIECAJĄCA. MOIM ZDANIEM BURZA JEST PRZERAŻAJĄCA, A NIE PODNIECAJĄCA. JA SIĘ BOJĘ BURZY, BO KILKANAŚCIE LAT TEMU PIORUN UDERZYŁ W NASZ DOM I PORAZIŁ MOJEGO WUJKA, KTÓRY BYŁ WTEDY DZIECKIEM, NA SZCZĘŚCIE NIC MU SIĘ NIE STAŁO. DZIŚ PIORUN TEŻ UDERZYŁ NA NASZYM POLU, ALE NIE NAROBIŁ WIELKICH SZKÓD, TYLKO SPALIŁ TO, CO BYŁO NA TYM POLU POSADZONE. JAK BURZA JEST W NOCY, TO JA BARDZO SIĘ BOJĘ I WYOBRAŻAM SOBIE, ŻE PRZYTULA MNIE PEWIEN PRZYSTOJNIAK.