czwartek, 20 kwietnia 2017

DZIEŃ 2846

ZACZĘŁAM DZIŚ CZYTAĆ KSIĄŻKĘ "CHATA", KTÓRĄ DWA DNI TEMU POŻYCZYŁA MI KARINA, JEST TO TA SAMA HISTORIA, NA KTÓREJ BYŁYŚMY W KINIE, WIĘC NIE BĘDĘ PO RAZ DRUGI PRZYBLIŻAĆ WAM FABUŁY, ALE JEŚLI CHCECIE SIĘ Z NIĄ ZAPOZNAĆ KLIKNIJCIE TUTAJ: DZIEŃ 2844. POWIEM WAM JEDNAK, ŻE DZIŚ ZNÓW NIE BYŁO U NAS PRĄDU, CO W NATURALNY SPOSÓB PRZYCZYNIŁO SIĘ DO TEGO, ŻE ZA JEDNYM ZAMACHEM PRZECZYTAŁAM PÓŁ KSIĄŻKI, JEŚLI WSZYSTKO PÓJDZIE WEDLE MOICH PLANÓW I DAM RADĘ PRZECZYTAĆ DRUGIE PÓŁ, TO W SOBOTĘ ODDAM KARINIE DWIE KSIĄŻKI, NA CZYM BARDZO MI ZALEŻY, BO WIEM, ŻE KARINA POŻYCZYŁA MI JE ZARAZ PO ZAKUPIE I JESZCZE ICH NIE CZYTAŁA.